Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lizut: Sumienie czyste, ale...

ROZMOWA z Tadeuszem Lizutem, kuratorem Hetmana
– Nie i taka decyzja jest jak wyrok. Czuję żal. Wszyscy radni z uwagą pochylali się nad losem klubu, doceniali tradycję i nie wyobrażają sobie, że Hetman zniknie. I to na tyle. Pieniądze mogłyby się znaleźć, ale najpierw trzeba by wybrać zarząd, ten musiałby przedstawić biznes plan i wyjść z długów. Z tych nie sposób wyjść bez pomocy z miasta. To kwadratura koła, nie jesteśmy w stanie wyrwać się z tego kręgu. Nikt inny nie wyciągnie do Hetmana dłoni. Całowałem już chyba wszystkie klamki. – Po pierwsze, nie było chętnych i wcale się nie dziwię. Kto zechce wejść do władz zadłużonego po uszy stowarzyszenia i brać na własne barki nie swoje zobowiązania. Po drugie, nie było nawet chętnych do wstąpienia do stowarzyszenia. I to mimo, że zachęcaliśmy i prosiliśmy zwykłych kibiców, do wzięcia aktywnego udziału w życiu klubu. Mniejsza o składki, ale o deklarację wsparcia. I co? Mamy 25 członków, i to po długich apelach. To jest tak, że Hetmana każdy kocha, ale bez zobowiązań. Nie brakuje tylko tych, którzy narzekają, wytykają błędy i gardłują. – Z niegospodarności i braku nadzoru nad wydatkami. Tym powinna zająć się prokuratura, którą zawiadomiłem o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa. Niech przyjrzą się choćby transferowi Tomka Margola, tym którzy podpisywali takie kuriozalne umowy. Wyniki audytu są zatrważające. Zobowiązań jest więcej, niż ktokolwiek się spodziewał, prawie 1,5 mln. To kwota niebagatelna. Żeby przystąpić do rozgrywek, dostać licencję i zdjąć zakaz transferów potrzeba miliona. – Na pewno nie ucieknę pierwszy. Chcę doprowadzić sprawy do końca, ale myślę o rezygnacji. Najpierw muszę się skonsultować z prawnikami, doprowadzić do końca audyt. A później? Nie wiem, zwołać zarząd i wnioskować o rozwiązanie klubu. Sumienie mam czyste, zrobiłem co mogłem, ale czuję ogromny żal, że planu naprawczego nie udało mi się zrealizować.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama