Reklama
Maciec: Chcę iść do przodu
ROZMOWA z Łukaszem Maćcem, zawodowym bokserem z Lublina
- 06.01.2010 14:33
– To miła niespodzianka. Nie liczyłem na to wyróżnienie, myślałem, że przypadnie ono Krzysztofowi Cieślakowi, albo Grzegorzowi Soszyńskiemu. Sam dowiedziałem się o tym z internetu. Cieszę się, że dobrymi występami zwróciłem na siebie uwagę i zapadłem ludziom w pamięć. To motywuje do dalszej pracy.
– Myślę, że tak. Zdobyłem pas BBU, który później obroniłem. W tym roku zamierzam walczyć o kolejny. Trochę boli porażka z Krzysztofem Szotem, ale nie załamuję się tym. Ciężko pracuję, by jak najlepiej przygotowywać się do kolejnych walk.
– Jeśli pojawi się taka propozycja i jakaś telewizja będzie chciała pokazać tę walkę, to nie powiem nie. Ale na razie nie było żadnych rozmów na ten temat.
– Tak miało być i będzie jeszcze lepiej. Jestem bardzo zmotywowany, ciężko trenuję, żeby odnosić kolejne zwycięstwa. Chcę dostawać coraz mocniejszych rywali, bo tylko w ten sposób mogę iść do przodu.
– Chcę walczyć z Krzysztofem Cieślakiem. Jestem gotów rzucić mu wyzwanie i liczę, że się tego podejmie. Po wygranej z Maciejem Zeganem był pewny siebie, ale ostatnio został znokautowany przez Szota (pojedynek miał jednak charakter pokazowy i jego wynik nie jest wliczany do rankingu obu pięściarzy – przyp. red.). Myślę, że będzie chciał ze mną walczyć. Sparowałem z nim dwa razy i moim zdaniem wypadłem nieźle. Teraz wszystko będzie zależało od rozmów z jego promotorem.
– Być może będę walczył już pod koniec stycznia. W marcu prawdopodobnie wystąpię na gali organizowanej przez Polsat. Nie znam jeszcze szczegółów obu tych pojedynków.
Reklama













Komentarze