Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Igrzyska Olimpijskie: Czy Kanada okaże się szczęśliwa dla Polaków? Vancouver coraz bliżej

Do Igrzysk Olimpijskich w Vancouver pozostało już niewiele czasu. Impreza rozpocznie się 12 lutego i przez następne dwa tygodnie przyciągnie uwagę całego sportowego świata. – Przygotowania naszych kadrowiczów przebiegają zgodnie z planem.
Czuję, że to będą polskie igrzyska – powiedział Apoloniusz Tajner prezes Polskiego Związku Narciarskiego. Bez wątpienia naszą największą nadzieją medalową jest biegaczka narciarska Justyna Kowalczyk. W tym sezonie Polka już pięciokrotnie była najlepsza w zawodach Pucharu Świata oraz zdystansowała swoje rywalki w prestiżowym cyklu Tour de Ski. Podbieg pod Alpe Cermis osłabił jednak organizm podopiecznej Aleksandra Wierietielnego i zawodniczka AZS AWF Katowice zapłaciła za to przeziębieniem. Jej start w rozpoczynających się dzisiaj zawodach Pucharu Świata w estońskiej Otepaeae jest jednak niezagrożony. Kowalczyk bardzo lubi te trasy, więc zarówno w biegu na 10 km stylem klasycznym, jak i w jutrzejszym sprincie możemy spodziewać się dobrych wyników. W dniach 22-24 stycznia czołówka Pucharu Świata przeniesie się do rosyjskiego Rybińska. Na tydzień przed igrzyskami zaplanowano jeszcze zawody w kanadyjskim Canmore. – Za miesiąc zaczyna się impreza, która pewnie będzie najważniejszą w moim życiu. W miejscu, którego nie cierpię, na trasach, których nienawidzę, ale ja lubię być przekorną babą, więc może coś z tej przekory wyjdzie – powiedziała serwisowi eurosport.pl Justyna Kowalczyk. Powoli formę odzyskuje Tomasz Sikora, który w niedzielnym Pucharze Świata w Oberhofie zajął trzecie miejsce w biegu masowym. Polak odpuścił rozgrywane w niemieckim Ruhpolding zawody i przez cały tydzień przebywał we włoskiej Anterselwie. – Zaplanowane tam mamy wysokogórskie zgrupowanie, na koniec którego wystartujemy w pucharowych zawodach. W Anterselwie zazwyczaj biega mi się bardzo dobrze, dlatego też mam nadzieję, że podczas tych zmagań forma już będzie ustabilizowana na odpowiednio wysokim poziomie – powiedział Tomasz Sikora serwisowi eurosport.pl. Swoją dyspozycję poprawia również Adam Małysz, który zrezygnował ze skakania w Sapporo i ćwiczy w swojej rodzinnej Wiśle. – To świetna sprawa, że możemy pracować przed igrzyskami na własnych obiektach. Należy zaufać Hannu Lepistoe, który przygotowuje naszego zawodnika. Adam nie jest wyeksploatowany i stać go na błysk, który pozwoli mu osiągnąć dobry wynik na skoczni w Whistler Olympic Park – twierdzi Tajner.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama