Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pomóż choremu na raka Jasiowi

Jasio Kowalik ze Świdnika ma 4 latka. Od 8 miesięcy walczy z bardzo groźnym nowotworem. Właśnie przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego.
4,5-letni Jaś Kowalik zachorował w maju ubiegłego roku. – Synka bolał brzuch, więc lekarze zlecili badanie USG. Wtedy okazało się, że w jamie brzusznej ma ogromnego guza – mówi Edyta Kowalik, mama chłopca. Na badaniach w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym okazało się, że to ciężka choroba nowotworowa – neuroblastoma IV stopnia. Diagnoza lekarzy brzmiała dla rodziców jak wyrok. – Dla nas to był szok, byliśmy zdruzgotani. Synek był zawsze zdrowy, radosny – wzdycha pani Edyta. Jaś od razu dostał chemioterapię. Po 7 blokach chemii w klinice we Wrocławiu usunięto mu guza. Potem odbył leczenie w Gliwicach. Stamtąd trafił do DSK i w grudniu przeszedł autoprzeszczep szpiku kostnego. – Od 3 stycznia Jasio jest w domu, ale może mieć kontakt jedynie z domownikami. I tak będzie przez trzy miesiące. Później przejdzie szczegółowe badania i po nich okaże się, jaki jest efekt leczenia – mówi mama chłopca. Lekarze z DSK robią co w ich mocy, by pomóc dziecku. – Jaś jest u nas leczony, przeszedł zabieg, jest pod stałą opieką. Zastosowaliśmy wszelkie niezbędne procedury – zapewnia Agnieszka Osińska, rzecznik DSK w Lublinie. Rodzice malca są policjantami, pracują w Lublinie. Z powodu choroby dziecka ponoszą mnóstwo wydatków. A Jaś ma jeszcze młodszą siostrę Amelię. – Musieliśmy przystosować mieszkanie i warunki domowe do choroby syna. Po przeszczepie trzeba było zrobić remont, kupić nowe meble – tłumaczy pani Edyta. Chłopiec musi być na specjalnej diecie. Może także używać jedynie specjalnej pościeli antyalergicznej, która kosztuje 380 zł. Pomagają im koledzy policjanci. – Bardzo nas wspierają, dają nam siłę do walki o życie syna – podkreśla pani Edyta. – Zrzekli się nawet swoich nagród, przekazali Jasiowi prezenty mikołajkowe, oddają krew dla niego. To dla nas wiele znaczy. – Razem pracujemy, więc musimy się wspierać. Dlatego teraz namawiamy, by koleżanki i koledzy przekazali 1 procent podatku na rzecz Jasia – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. (mm)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama