Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Karate Shotokan: I Budokan Lublin Feast. Było na co popatrzeć

W miniony weekend w Szkole Podstawowej nr 29 w Lublinie odbył się I Budokan Lublin Feast. W imprezie wzięło udział około sześćdziesięciu osób z Lublina i okolic. – Poziom był dość wysoki. Seminarium miało na celu przygotować zawodników naszego klubu do lutowych mistrzostw Polski w Kowarach – powiedział Sebastian Kiliański, prezes Budokan Lublin
Seminarium trwało przez dwa dni. Jako pierwsze swoich sił w karate mogły spróbować dzieci. Dla niektórych z nich, był to pierwszy kontakt z tą dyscypliną sportową. – W Budokanie nie traktujemy karate, jako sportu. Jest to przede wszystkim droga życia, która wymaga od człowieka bycia dobrym i szanowania innych. To zestaw reguł uczących wytrwałości, które są wzięte wprost z okinawskich wysp – dodaje Kiliański. Po maluchach swoją szansę otrzymały panie, które chciały nauczyć się samoobrony. – Sekcja w naszym klubie działa już od 1,5 roku. Uczymy najprostszych i najbardziej skutecznych metod obrony. Kobieta zawsze będzie słabsza fizycznie od mężczyzny, dlatego najważniejsze jest zamroczenie napastnika, a później ucieczka. Najtrudniejsze dla pań jest przełamanie barier. Część z nich boi się krzyknąć. Hałas na ulicy jest bardzo ważny, bo zwraca uwagę przechodniów. Nasze damy jednak robią stałe postępy i potrafią walczyć wieloma przyrządami, m.in. kartami kredytowymi lub parasolkami – wyjaśnia prezes. Najwięcej emocji wzbudził jednak wczorajszy egzamin na stopnie uczniowskie. – Każdy przez to przechodzi. Miło jest patrzeć na determinację dzieci, które chcą stawać się jeszcze lepszymi karatekami. Przy tego typu okazjach często wspominam mój egzamin na drugi dan. Trwał on aż siedem godzin, a moim egzaminatorem był Shihan Kenneth Funakoshi. Niektóre techniki musieliśmy powtarzać po kilkanaście razy. Byłem wyczerpany fizycznie, ale wiedziałem, że muszę wytrzymać, bo Shihan sprawdza ducha. Chyba właśnie on jest najważniejszy przy tego rodzaju testach – tłumaczy Kiliański. Młodzi adepci tej dyscypliny byli bardzo zestresowani, zwłaszcza, że ich umiejętności sprawdzał Sensei Andrzej Barczewski, uczeń płk Leszka Drewniaka, legendarnego twórcy Jednostki Specjalnej Grom. – To bardzo ważna osoba w polskim karate. Jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że odwiedził nasz klub – dodał Kiliański. Dla osób, które nie znalazły jeszcze czasu, aby odwiedzić Budokan, mamy dobrą informację. Klub ciągle prowadzi nabór, a szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem telefonu 603 126 403 oraz na stronie internetowej www.budokanlublin.pl. – Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy. Karate jest szansą na przeżycie wspaniałej przygody – dodaje prezes.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama