IV Liga: Mariusz Czuluk na celowniku Sparty Rejowiec Fabryczny, \"Ziaro” chce wstrząsu
Mroźna aura nie zraża piłkarzy Sparty Rejowiec Fabryczny, którzy od przeszło dwóch tygodni intensywnie przygotowują się do rundy wiosennej w IV lidze. Odskocznią dla drużyny od ciężkich zajęć na siłowni i biegania był sobotni turniej w Bełżycach. Sparta zajęła w nim trzecie miejsce.
- 26.01.2010 17:01
– Zawody były silnie obsadzone i na tle rywali wypadliśmy pozytywnie – ocenia Jacek Ziarkowski, grający trener zespołu z Rejowca Fabrycznego. – Wygraliśmy z Avią w meczu o trzecie miejsce. Ale trzeba pamiętać, że gra w hali to nie to samo, co na boisku – dodaje.
Sam \"Ziaro” również może być zadowolony, bo strzelił w tym turnieju pięć bramek. Czy to oznacza, że wiosną Sparta będzie mogła na niego liczyć? – Jeśli będą mnie omijały kontuzje, to myślę, że tak – odpowiada piłkarz i trener w jednej osobie.
Wygląda na to, że jego zespół przystąpi do rundy w nieco zmienionym składzie. Jeśli chodzi o ubytki, to po okresie wypożyczenia, do Avii Świdnik powrócił Krzysztof Boniecki. Z kolei Tomasz Rossa nie wznowił treningów, choć w klubie liczą jeszcze na to, że uda się go do tego namówić.
Więcej jest natomiast nowych twarzy – to Mariusz Czuluk z Hutnika Ruda-Huta, Marek Sandomirski (powrót z wojska), Mateusz Maliński, który trenował już z drużyną jesienią oraz zdolny i bramkostrzelny junior Andrzej Głowacki. Wszyscy pokazali się już na turnieju w Bełżycach.
Pierwszy sparing Sparta zagra 6 lutego z Chełmianką. W klubie mówią jasno, że celem drużyny wiosną będzie utrzymanie w IV lidze.
Czy piłkarze zdają sobie sprawę z powagi sytuacji? – Razem z zarządem przeprowadziliśmy już męskie rozmowy z zawodnikami na temat ich postawy w końcówce rundy jesiennej.
Nie ukrywam, że nie była taka jak sobie wyobrażałem. Mam nadzieję, że te rozmowy odniosą skutek. Trzeba wstrząsnąć tą drużyną, żeby osiągnąć zamierzony cel – kwituje Ziarkowski.
Reklama













Komentarze