Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyniki kontroli NIK: Szpitale na Lubelszczyźnie chorują ze starości

Stan techniczny budynków szpitalnych jest zły. Największy niepokój budzi stan urządzeń przeciwpożarowych, co zagraża bezpieczeństwu pacjentów. – Winne tego są samorządy – powiedziała wczoraj w Chełmie minister zdrowia Ewa Kopacz.
NIK sprawdził, jak przedstawia się stan techniczny budynków 48 publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Na Lubelszczyźnie pod lupę wzięto szpitale wojewódzkie w Chełmie i w Zamościu oraz powiatowe – w Krasnymstawie, Lubartowie, Włodawie i Tomaszowie Lubelskim. Najlepiej z nich wypadł szpital w Zamościu. – Kontrola potwierdziła, że nasz dział techniczny działa bardzo dobrze – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik prasowy szpitala. – Tu nie da się niczego odkładać na później. Jak dochodzi do awarii, czy pogarsza się stan budynku, trzeba natychmiast działać. To oczywiście kosztuje. Ale zaniechania kosztują jeszcze więcej. W pozostałych szpitalach nie było tak dobrze. Wykryto szereg poważnych nieprawidłowości, ale część z nich usunięto jeszcze w czasie trwania kontroli. Co z niej wynika? Budynki szpitalne są stare i wyeksploatowane. Wymagają dużych nakładów finansowych na remonty. Spękane ściany, odpadające tynki i ogólnie zły stan techniczny budynków stwierdzono w Tomaszowie Lubelskim, Włodawie. W Lubartowie okazało się, że schody prowadzące do budynku głównego szpitala są tak niebezpieczne, że zagrażają życiu i zdrowiu ludzi. – Wyłączyliśmy je z użytku i czekamy na pieniądze na ich naprawę – mówi Waldemar Dudziak, dyrektor szpitala. – Niestety, pozostałe budynki, w których przychodzi nam leczyć ludzi są w opłakanym stanie. Jak inni borykamy się z brakiem funduszy na remonty. W prawie połowie skontrolowanych lecznic niepełnosprawni pacjenci natykają się na bariery architektoniczne – stwierdził NIK. Na Lubelszczyźnie widać to w Tomaszowie Lubelskim, Włodawie i Krasnymstawie. Z kolei w Chełmie większość budynków szpitalnych wymagała remontu. Nie przeprowadzano jednak żadnych poważniejszych prac, bo szpital czekała przeprowadzka. Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie \"Nowego Szpitala”. Na uroczystość przyjechała minister zdrowia Ewa Kopacz. – Za stan szpitali odpowiadają organy założycielskie, czyli samorządy, a w przypadku szpitali klinicznych rektorzy wyższych uczelni medycznych – powiedziała Kopacz. – Dzisiaj w Polsce bardzo szybko otwiera się nowe placówki, a brakuje determinacji, by zamykać stare. NIK ostrzega też, że szpitale nie dbają należycie o bezpieczeństwo pożarowe. W Lubartowie np. utrudniony jest dostęp do hydrantów znajdujących się na korytarzach. Kontrolę przeprowadzano w połowie ubiegłego roku. W większości przypadków o nieprawidłowościach powiadomiono samorządy i nadzór budowlany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama