Reklama
IV Liga: Karol Stępniewski na testach w Hetmanie. Jest rezerwowy, ale będzie podstawowy?
Miało być dwóch, a nie było żadnego – mowa o Ukraińcach ze Spartakusa Szarowola, którzy są przymierzani do Hetmana Żółkiewka. Z ich testowania podczas ostatniego sparingu z Wieniawą Lublin wyszły nici. Zagrał w nim za to Karol Stępniewski z Wierzchowisk.
- 02.02.2010 17:04
– Pokazał się z dobrej strony i jestem zainteresowany jego pozyskaniem – mówi o graczu z okręgówki Marek Leszczyński, trener Hetmana.
– Właśnie takiego prawego obrońcy szukałem. A co do piłkarzy z Szarowoli, to na chwilę obecną nie wiem kogo dostanę. Ale przyjdą na pewno. Nasz zarząd kazał mi się wstrzymać z innymi transferami, choć mam kilku swoich zawodników na oku – dodaje.
Unia Bełżyce też trenuje w starym składzie. Wyjątkiem jest Dominik Pietras, który jesienią grał w Stali Poniatowa. Działacze trzecioligowca mieli do końca stycznia zapłacić za niego Unii, której jest wychowankiem, 5 tys. zł, ale tego nie zrobili.
zy to oznacza, że zawodnik będzie grał wiosną w Bełżycach? – Na razie sprawa jest nierozstrzygnięta. Daliśmy sobie jeszcze miesiąc na dogadanie pewnych kwestii – mówi Tomasz Kamiński, trener bełżyczan, który nie ukrywa, że rozgląda się też za napastnikiem.
Niewykluczone jednak, że poszukiwania tego ostatniego zakończą się na... Bełżycach. Bo w ostatnim sparingu z Opolaninem Opole Lubelskie (4:1) aż trzy gole strzelił rezerwowy do tej pory Tomasz Gołofit. – Zobaczymy co będzie dalej. Ale jeśli potwierdzał taką skuteczność, to może wskoczyć do podstawowego składu i wtedy ściąganie napastnika z zewnątrz nie będzie konieczne – wyjaśnia trener Kamiński.
O napastniku myślą też w Lubartowie. Chodzą słuchy, że w Lewarcie mógłby wylądować Tomasz Sikora z MKS Ryki, przymierzany też do Orłów Kazimierz. Nikogo nowego nie ma za to w szeregach Cisów Nałęczów, które w minioną niedzielę zakończyły weekendowy maraton sparingów, ulegając Stali Poniatowa 0:3.
Od jakiegoś czasu kibice w Lublinie zadają sobie pytanie: co dalej z Lubliniaką? Do wczoraj Norweska Grupa Inwestycyjna miała czas na uregulowanie zobowiązań wobec miasta. Jeśli tego nie zrobi, umowa zostanie rozwiązana.
W cieniu tych wydarzeń piłkarze przygotowują się do rundy wiosennej. W niedzielę wygrali halowy turniej w Kocku. Z drużyną nie trenuje jej najlepszy strzelec Grzegorz Góral. A jedynym nowym graczem jest Piotr Kachniarz z Dąbrowicy.
Reklama













Komentarze