Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Sparingi czwartoligowców, Unia Bełżyce zainteresowana Góralem

Unia Bełżyce wygrała drugi mecz kontrolny i jej kibice nie mają się raczej co martwić o formę drużyny. Po zwycięstwie 4:1 z Opolaninem tym razem ekipa z Bełżyc pokonała 1:0 wyżej notowaną Stal Poniatowa.
Jedynego gola dla czwartoligowca zdobył Mirosław Cioch w 75 min meczu. W pierwszej połowie \"stalówka” nie wykorzystała rzutu karnego, bo z dobrej strony pokazał się Karol Kurzępa, broniąc strzał jednego z poniatowskich graczy. Mimo, że spotkanie rozgrywano na sztucznej nawierzchni boiska w Puławach to obu drużynom nie było łatwo, bo grę utrudniał zalegający na murawie lód. W składzie bełżyczan zabrakło czterech graczy. Z różnych przyczyn na meczu w Puławach nie mogli się stawić Piotr Gałkowski, Mariusz Gołociński, Dominik Pietras (jeszcze jesienią grał w Stali) i Andrzej Jezierski. Szansę po raz drugi dostał za to junior Adrian Wołowski. Czy sprawdzi się na tyle, że zostanie włączony do kadry na rundę wiosenną? – Myślę, że tak – odpowiada Tomasz Kamiński, trener Unii chwaląc dotychczasową postawę klubowego wychowanka. – Chłopak jest ambitny, bardzo zależy mu na grze, przykłada się do treningów. Zresztą kontynuuje rodzinne tradycje, bo jego ojciec też grał swego czasu w Unii – dodaje. Na razie w Bełżcach brakuje więc nowych twarzy z zewnątrz. Ale być może zmieni się to już w tym tygodniu. Trener Kamiński poważnie zainteresował się bowiem pozyskaniem napastnika Grzegorza Górala, który jesienią zdobył sześć bramek dla Lublinianki i jest jej najlepszym snajperem. Mógłby on z powodzeniem zastąpić Karola Struga. O planach Górala dziś powinien dowiedzieć się trener Zbigniew Grzesiak, który narzekał ostatnio, że piłkarz zniknął i nie ma z nim żadnego kontaktu. – Jeśli nie będzie żadnych przeszkód to Grzesiek zacznie z nami trenować już w tym tygodniu – mówi szkoleniowiec zespołu z Bełżyc. A tych być nie powinno biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej znajduje się obecnie najstarszy klub Lubelszczyzny. Być może już w środę Unia zagra sparing z Pogonią Siedlce. Szczegóły z tym związane są w trakcie załatwiania. W sobotę zaś bełżyczanie mają zaplanowaną grę z Perłą Borzechów. Stal Poniatowa – Unia Bełżyce 0:1 (0:0) Bramka: Cioch (75). Unia: Kurzępa – Zieliński, Gorgol, Cioch, Michał Winiarski, Walęciuk, Sidor, Boniaszczuk, Czępiński, Samolej, Gołofit oraz Pałka, Wołowski. Niedzielny sparing z Lewartem był dla piłkarzy Lublinianki pierwszym w tym roku sprawdzianem na dużym boisku. Tydzień temu podopieczni trenera Zbigniewa Grzesiaka brali bowiem udział Lublinianki halowym turnieju w Kocku, który zresztą wygrali. Tym razem na boisku w Łęcznej padł remis 2:2, choć lublinianie prowadzili już 2:0. Minus tego spotkania to kontuzja Radosława Chmielnickiego, który musiał nawet zostać przewieziony do szpitala. Z kolei w składzie Lewartu pojawiło się paru juniorów oraz testowany Kamil Szczygieł (Kamionka). Trener lubartowian przyznaje, że klub intensywnie rozgląda się za napastnikiem. Najpoważniejszym kandydatem jest w tej chwili Tomasz Sikora, który odszedł z MKS Ryki. – To prawda, ale sprawa jest w zawieszeniu – mówi Arkadiusz Smolarz. – W tym przypadku problem stanowią odległości. Tomek mieszka w Rykach, pracuje w Puławach i ciężko byłoby mu pogodzić to z dojeżdżaniem na treningi i mecze do nas. Lublinianka – Lewart Lubartów 2:2 (1:0) Bramki: Kursa (17), Wieczorek (75) – Urbaś (78), Kaczmarski (80). Lublinianka: Górski – Borowski, Kursa, Nogas, Chmielnicki, Bartyzel, M. Sebastianiuk, Josicz, Oszust, Celing, P. Kucharzewski oraz Zapał, Kachniarz, Wieczorek, Bicki, Paździor, Zieliński. Lewart: Wilkołak – Lewin, Cyranek, Maleszyk, Pszczoła, Jezior, Mitura, Pożak, Szczygieł, Kaczmarski, Korzeniowski oraz Budzyński, Urbaś, Latek, Wodniak, Mitaszka, Krzyżanowski. Na boisku w Strzyżewicach POM Iskra uległ Startowi 0:2. Gospodarze wystąpili w bardzo młodzieżowym składzie m.in. bez chorego Marcina Goździołki. Szansę otrzymało też paru graczy z A-klasowych rezerw. W tym tygodniu powinno się już wyjaśnić czy najlepszy snajper POM zostanie na wiosną w klubie z Piotrowic. Już w środę piotrowiczanie zmierzą się w kolejnym sparingu z Orlętami Radzyń Podlaski (w Strzyżewicach), zaś w sobotę z Avią Świdnik (na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Łęcznej). W ekipie gości nie pojawił się już Piotr Wiszowaty, był za to Arnold Kister, najlepszy strzelec Brata Cukrownika Siennica Nadolna. Jesienią ten zawodnik zdobył dla swojego zespołu czternaście goli. Na razie jest testowany w Starcie i jak się spodoba trenerom to zostanie. Wiele zależy też od tego czy w temacie jego transferu dogadają się działacze klubów. Kister z pewnością zagra jeszcze w kolejnym meczu kontrolnym Startu. POM Iskra Piotrowice – Start Krasnystaw 0:2 (0:0) Bramki: Suduł (48), Banasiak (55). POM: Cięszczyk – Wałachowski, Jarmuł, Słowiński, M. Orłowski, Szalak, Bartoszcze, K. Orłowski, Orzeł, Zając, Kaczmarczyk oraz Sulowski, Strzelec, Rozwadowski. Start: Ryć – Berbeć, Iwan, Rachwał, Dowhoszyja, Witkowski, Pluta, Tchórz, Mazurkiewicz, Sadowski, Banasiak oraz Suduł, Kister.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama