Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kanadyjskie Vancouver przez ponad dwa tygodnie będzie stolicą świata

Osiem medali to całe osiągnięcie polskich sportowców w zimowych igrzyskach olimpijskich. Jednak połowę tego dorobku wywalczyli zawodnicy, którzy wystartują również w Vancouver.
Dlatego mamy niebezpodstawne nadzieje, że z Kanady \"biało-czerwoni” nie będą wracali przepełnieni wyłącznie dewizą Pierre\'a de Coubertina, że najważniejszy jest sam udział. Pogoda w Vancouver jest raczej wiosenna, ale bez względu na nią dziś w nocy rozpoczną się XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Po raz pierwszy w historii ceremonię otwarcia zaplanowano pod dachem, w BC Palace Stadium. Podczas defilady chorążym polskiej ekipy będzie panczenista Konrad Niedźwiedzki. W imprezie wystartuje 47 naszych reprezentantów. Jednak kibice \"biało-czerwonych” liczą przede wszystkim na troje zawodników, którzy już stawali na olimpijskim podium i którzy w tym sezonie Pucharu Świata zajmowali miejsca wśród najlepszych. Oczywiście największe oczekiwania towarzyszą Justynie Kowalczyk. Narciarka pochodząca w Kasiny Wielkiej w tym sezonie spisuje się wybornie. Jest liderką klasyfikacji generalnej PŚ, wygrała kilka biegów, w tym prestiżowy i morderczy cykl Tour de Ski. W tej sytuacji Polka nie tylko umieszczana jest w ścisłym gronie kandydatek do medali, ale przede wszystkim do tych najcenniejszych, ze złota. Ona może być gwiazdą imprezy. Jednak im większa rola faworytki, tym niepokój polskich kibiców wcale nie staje się mniejszy. Trener Aleksander Wierietelny przed sezonem powtarzał jak mantrę, że forma ma przyjść dopiero w Vancouver. A Polka niemal przez cały czas imponowała swoją dyspozycją, zostawiając za plecami najgroźniejsze rywalki. Czy w Kanadzie będzie podobnie? Oby, choć na pewno będzie też trudniej. Igrzyska to najważniejsza impreza, to medale zdobyte tutaj liczą się najbardziej. Dlatego Słowenka Petra Majdać, Estonka Cristina Smigun, Włoszki i koalicja Skandynawek zrobią wszystko, aby to któraś z nich przeszła do historii. W dodatku zmagania w Vancouver rozpoczną się od konkurencji, której Polska nie lubi i trochę się obawia – 10 km stylem dowolnym. Tym bardziej, że trasy w Whistler Olympic Park są dla niej za łatwe. I gdyby na \"dzień dobry” zanotowała porażkę, presja, która i tak już jest wielka, stałaby się jeszcze trudniejsza to udźwignięcia. – Mam w sobie dużo spokoju, dużo cierpliwości. Podchodzę do wszystkiego z rezerwą i mam nadzieję, że takie podejście udzieli się także kibicom – powiedziała Kowalczyk w wywiadzie dla eurosport.pl. Druga nadzieja \"biało-czerwonych” to Adam Małysz. Nieważne w jakiej jest formie, ważne, że kibice w niego wierzą. A z formą nie było w tym sezonie najlepiej. Humory zaczęły poprawiać się dopiero w Zakopanem, a w całkiem dobre przemieniły się na początku lutego, kiedy 33-letni skoczek zajął drugie miejsce w zawodach Pucharu Świata w Klingenthal. Czy Polakowi uda się pokrzyżować plany Simona Ammanka, Gregora Schlierenzauera i całej reszty Austriaków? Dla Małysza będą to już czwarte igrzyska, a w jednych z nich, w Salt Lake City, czyli całkiem blisko od Vancouver, już dwukrotnie stanął na podium. Natomiast dla Tomasza Sikory Vancouver będą już piątymi igrzyskami olimpijskimi! I już tylko dzięki temu przejdzie do historii, bo nigdy wcześniej żaden polski zawodnik nie startował tyle razy w najważniejszej sportowej imprezie. Jednak dopiero przed czterema laty, w Turynie, naszemu biathloniście udało się wystrzelać podium, kiedy na 15 km ze startu wspólnego był drugi. – Zawsze byłem dobrze przygotowany do docelowej imprezy sezonu, dlatego nie mam obaw. Każdy medal w Vancouver mnie zadowoli, nie musi być złoty. Bez znaczenia także jest, na jakim dystansie, bo teraz już nie mam ulubionego. Wiem, że mogę poradzić sobie na każdym – stwierdził 37-letni Sikora dla portalu sportowefakty.pl. Złote Wojciech Fortuna – skoki narciarskie, skocznia duża (K-90), Sapporo 1972 Srebrne Tomasz Sikora – biathlon, 15 km ze startu wspólnego, Turyn 2006 Adam Małysz – skoki narciarskie, skocznia duża (K-120), Salt Lake City 2002 Elwira Seroczyńska – łyżwiarstwo szybkie, 1500 m, Squaw Valley 1960 Brązowe Justyna Kowalczyk – biegi narciarskie, 30 km techniką dowolną ze startu wspólnego, Turyn 2006 Adam Małysz – skoki narciarskie, skocznia normalna (K-90), Salt Lake City 2002 Helena Pilejczyk – łyżwiarstwo szybkie, 1500 m, Squaw Valley 1960 Franciszek Gąsienica Groń – kombinacja norweska, indywidualnie, Cortina d\'Ampezzo 1956

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama