To zwycięstwo było trochę na przekór wszystkiemu. PGE Start Lublin już o nic w tym sezonie nie walczy, a Tauron GTK Gliwice do zapewnienia sobie utrzymania w Orlen Basket Lidze potrzebuje jednego triumfu. Do tego czerwono-czarni zmagają się z olbrzymią falą kontuzji. Teoretycznie więc wiele przemawiało za Gliwiczanami.
I rzeczywiście pierwsza kwarta mogła wskazywać, że gospodarze poddali to spotkanie. Po 10 minutach Tauron prowadził 31:13. Miejscowym praktycznie nic nie wychodziło, a największym zaskoczeniem było to, że gigantyczne problemy sprawiał im Kajetan Misztal. To koszykarz z rocznika 2007 o znakomitych warunkach fizycznych. Ma 206 cm wzrostu i mnóstwo siły. Aż dziwne było jak ten młokos rozbijał Bryana Griffina. Można było też patrzeć z zazdrością, bo takiej młodzieży w kadrze pierwszej ekipy Startu nie da się odnaleźć.
W Starcie postawiono na obcokrajowców i w tym meczu dał o sobie znać geniusz Jordana Wrighta. Nie pierwszy już raz Amerykanin uratował skórę Startowi. Jego indywidualne, czasem nawet do przesady, akcje pozwoliły Lublinianom powoli zmniejszać stratę do przeciwnika. A końcówka meczu była już popisem boiskowej mądrości Liama O’Reilly. Amerykanin na 3 min przed końcem oddał rzut za 3 pkt, sam po sobie zebrał i ponowił rzut, który tym razem znalazł drogę do kosza.
Start prowadził 80:79. W jednej z kolejnych akcji głowę stracił Wesley Gordon, który sfaulował lecącego gdzieś w stronę linii bocznej O’Reilly. Lubelski rozgrywający bez problemu zamienił trzy rzuty wolne na punkty i Start prowadził już 84:79. I chociaż Kacper Gordon trafił jeszcze za 3 pkt, to O’Reilly odpowiedział kolejnymi celnymi rzutami wolnymi zapewniając PGE Startowi zwycięstwo.
Bohaterem meczu został Wright, który zdobył aż 27 pkt. Warto też pochwalić Quincy Forda, który dołożył do dorobku Startu 14 „oczek”. U przeciwników wyróżnił się Wesley Gordon. On skompletował double-double, a złożyło się na nie 14 pkt i 10 zbiórek.
PGE Start Lublin – Tauron GTK Gliwice 86:82 (13:31, 27:24, 22:11, 24:16)
Start: Wright 27 (3x3), O’Reilly 21 (3x3), Ford 14 (3x3), Griffin 7, Ramey 4 oraz Put 7 (1x3), Frankamp 6 (2x3), Krasuski 0,
Gliwice: Piśla 17 (2x3), Almeida 15 (5x3), W. Gordon 14, K. Gordon 13 (2x3), Oguine 9 (2x3) oraz Misztal 9, Bender 5 (1x3), Jodłowski 0.
Sędziowali: Langowski, Pacek i Trybalski. Widzów: 1000.














Komentarze