Stal Poniatowa rezygnuje z młodych napastników, Bartoszyk zostaje w Tomasovii
Trener Stali Poniatowa Andrzej Orzeszek nadal rozgląda się za piłkarzami, którzy mogliby wzmocnić w rundzie wiosennej jego drużynę.
- 12.02.2010 18:05
Zgodnie z zapowiedziami w ekipie \"żółto-niebieskich” na testach pojawił się pomocnik z Ukrainy Igor Kriwij, a w sobotnim sparingu ze Stalą Kraśnik powinien wziąć udział Nigeryjczyk Emmanuel Udoudo.
Opiekun Stali na razie odesłał do domu dwóch młodych napastników: Daniela Niedzielskiego i Sebastiana Stefańskiego.
Obaj na pewno mogliby się przydać, ale w Poniatowej potrzebny jest zawodnik, który będzie postrachem trzecioligowych bramkarzy.
– Wszystko zależy od tego, czy dogadamy się z Udoudo. Znam go ze Stali Rzeszów i uważam, że to naprawdę dobry zawodnik. Za długo przebywa jednak w jednym zespole, u nas mógłby się odbudować i złapać drugi oddech. Jeżeli nie będziemy w stanie spełnić jego warunków to niewykluczone, że wrócimy do rozmów z Niedzielskim lub Stefańskim – mówi trener Orzeszek.
Natomiast kibice Tomasovii otrzymali dobrą i złą wiadomość. Pierwsza to fakt, że w ekipie Zbigniewa Kuczyńskiego na pewno pozostanie bramkarz Łukasz Bartoszyk. Ciągle trwają jednak negocjacje ze Stalą Rzeszów dotyczące transferu Tomasza Ciećko.
– Rozmawiamy ze Stalą, w grę wchodzi nawet wypożyczenie, ale nie oddamy naszego czołowego gracza za darmo. Myślę, że wszystko powinno się wreszcie wyjaśnić w przyszłym tygodniu. Co z transferami do Tomasovii? Jeżeli Tomek u nas zostanie, to raczej nie będziemy szukać wzmocnień. Lepiej dać szansę młodym piłkarzom, których u nas nie brakuje – stwierdził prezes \"niebiesko-białych” Stanisław Koper.
Reklama













Komentarze