Zamojski zaciąg w Stali Poniatowa? Spartakus czeka na ruch Hetmana
Działacze Stali Poniatowa przygotowali dla swoich kibiców sporą niespodziankę. We wtorek na treningu \"żółto-niebieskich” pojawił się gracz Hetmana Zamość Ariel Lindner. A w środę powinien do niego dołączyć jeszcze drugi były podopieczny Andrzeja Orzeszka – Łukasz Kaczmarek.
- 16.02.2010 21:46
Kaczmarek zimą był już przymierzany do lubelskiego Motoru, a także trzecioligowej Calisii Kalisz. Ostatnio pojawiły się również informacje, że miałby wrócić do Zamościa. 22-letniemu bocznemu pomocnikowi najbliżej jednak do Stali.
- To prawda, w środę wybieram się do Poniatowej. Mam nadzieję, że znowu będę pracowałem z trenerem Andrzejem Orzeszkiem. Dlaczego ostatecznie nie trafiłem do Kalisza? Kontrakt był już przygotowany, ale w ostatniej chwili tamtejsi działacze obniżyli warunki - tłumaczy Kaczmarek
W Poniatowej na wiosnę na pewno nie zagra z kolei Emmanuel Udoudo. Nigeryjczyk postawił zbyt wysokie wymagania finansowe, a dodatkowo działacze nie byli do końca przekonani, czy zawodnik rozwiąże problemy w ataku \"żółto-niebieskich”.
Sporo dzieje się także w Szarowoli. Działacze tamtejszego Spartakusa zgodzili się na przekazanie Hetmanowi swoich najlepszych zawodników, a także sztabu trenerskiego.
– Mają zielone światło, ale teraz ruch należy do nich. Jeżeli nie uda się dogadać z wierzycielami, a przede wszystkim cofnąć zakazu transferowego, to z tych wszystkich planów nic nie wyjdzie – mówi prezes Spartakusa Marek Olenkiewicz.
Na przenosiny do Zamościa szykuje się siedmiu, ośmiu graczy z Szarowoli, ale niewykluczone, że w przeciwnym kierunku podążą młodzi gracze Hetmana, którzy mogliby się ogrywać w trzeciej lidze. A kto miałby zasiadać na ławce trenerskiej wicelidera lubelsko-podkarpackiej ligi? Pojawiły się plotki, że w grę wchodzi były napastnik Szczakowianki Jaworzno, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki oraz zamojskiego Hetmana – Serb Branko Rasić.
– Rozmawiamy z nim, ale bardziej w kontekście posady opiekuna grup młodzieżowych, bo chcemy postawić na szkolenie. Jeżeli cała operacja związana z przenosinami naszych graczy do Zamościa się powiedzie, to nie będzie już sensu walczyć o awans, a także możliwości. Nasz kadra będzie przecież słabsza niż jesienią – dodaje Olenkiewicz.
Propozycję z Zamościa dostał także Kamil Droździel. Były król strzelców czwartej ligi nie ukrywa, że to bardzo kusząca oferta.
– Chętnie spróbowałbym swoich sił na drugoligowych boiskach. Rozmawiałem już nawet z trenerem Bohdanem Bławackim, który mówił, że widziałby mnie w Hetmanie. Nie wiem jednak, na jakich warunkach mielibyśmy grać w barwach klubu z Zamościa. Wiele spraw trzeba jeszcze dogadać – mówi Droździel.
Reklama













Komentarze