Jak podkreślał europoseł i prezes lubelskich struktur PSL Krzysztof Hetman, projekt ma znaczenie strategiczne dla całej Polski Wschodniej. – To nie jest tylko inwestycja techniczna, ale przedsięwzięcie, które może realnie zmienić codzienne życie mieszkańców. Skróci czas podróży nawet o 50 proc. i zapewni szybkie połączenia m.in. między Lublinem, Chełmem, Zamościem i Białą Podlaską – zaznaczył.
Z danych Urzędu Transportu Kolejowego wynika, że mieszkańcy wschodnich województw należą do najrzadziej korzystających z kolei w kraju – statystycznie odbywają zaledwie około trzech podróży rocznie. Zdaniem ekspertów budowa nowej magistrali mogłaby odwrócić ten trend.
Centralnym elementem projektu jest budowa nowej linii kolejowej nr 631 na odcinku Fronołów – Milanów o długości około 100 km, z czego większość przebiegałaby przez Lubelszczyznę. Trasa miałaby uzupełniać istniejącą sieć i stworzyć spójny system transportowy w regionie. Zakładana prędkość pociągów wyniesie od 120 do 160 km/h.
Samorządowcy zwracają uwagę, że inwestycja może pomóc w walce z wykluczeniem komunikacyjnym i pobudzić rozwój gospodarczy. – Lepsze połączenia to nie tylko wygodniejszy dojazd do pracy czy szkoły, ale też większa atrakcyjność inwestycyjna regionu – podkreślał radny sejmiku województwa Sławomir Sosnowski.
Aby projekt mógł zostać zrealizowany, konieczne jest wpisanie go na listę podstawową Krajowego Programu Kolejowego do 2030 roku. Planowany harmonogram zakłada realizację inwestycji w latach 2028–2030.
W ramach przedsięwzięcia przewidziano także modernizację istniejących tras, m.in. linii Lublin–Stalowa Wola oraz Milanów–Lublin, które mają zostać zelektryfikowane i rozbudowane o drugi tor.
Przedstawiciele władz rządowych deklarują wsparcie dla projektu. Wicewojewoda lubelski Andrzej Maj zapowiedział działania na rzecz współpracy międzyregionowej i rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury.














Komentarze