Oceniamy transfery drużyn z naszego regionu. Poniatowa i Kraśnik na czele
Przerwa zimowa to czas wzmożonej pracy trenerów i działaczy, którzy szukają wzmocnień dla swoich zespołów. Postanowiliśmy się przyjrzeć dokonaniom naszych trzecioligowców na rynku transferowym i wyróżnić tych najbardziej aktywnych.
- 21.02.2010 18:11
1. Stal Poniatowa. Długo wahaliśmy, komu przyznać pierwszą lokatę. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na drużynę z Poniatowej, bo w większości pozyskiwała graczy z \"nazwiskami”. Oprócz trenera Andrzeja Orzeszka do drużyny \"żółto-niebieskich” przeniosło się czterech graczy zamojskiego Hetmana: Paweł Miszczuk, Łukasz Frączek, Ariel Lindner, Łukasz Kaczmarek, a także Tomasz Prasnal. Motorem napędowym akcji ofensywnych powinien być zwłaszcza Kaczmarek, o którego długo zabiegał lubelski Motor. Bezcenne będzie także doświadczenie Prasnala. A na dokładkę z wypożyczenia do Unii Bełżyce wrócił Karol Strug.
2. Stal Kraśnik. Drużyna trenera Sławomira Adamusa pożegnała się w zimie z kilkoma piłkarzami i dlatego szkoleniowiec w sparingach przetestował kilkunastu graczy z Ukrainy. Wybrał trzech, a spore nadzieje wiąże zwłaszcza z 34-letnim Aleksem Szakowem. Solidnie prezentują się też krajowe transfery, które wkrótce powinny zostać sfinalizowane: Piotr Fulara, Łukasz Dziedzic, Konrad Bełdziński i Artur Bańka. Dwaj pierwsi są doskonale znani w naszym regionie, a Bełdziński i Bańka dobrze prezentowali się w meczach kontrolnych. Do przenosin do Kraśnika szykują się też bramkarz Mateusz Oszust i napastnik Emmanuel Udoudo.
3. Avia Świdnik. Kamil Sawa, Andrzej Danielak i Konrad Król to nowi piłkarze Avii. Pierwszy wzmocni środkową linię, oczywiście o ile wreszcie przestaną go prześladować kontuzje. Działacze liczą, że dwaj pozostali rozwiążą problem \"żółto-niebieskich” ze zdobywaniem goli. Na plus trzeba też zapisać pozostanie czołowych piłkarzy: Mateusza Pielacha i Damiana Rusieckiego. Na dodatek trener Tomasz Wojciechowski w sparingach sprawdzał świdnicką młodzież i powinien być bardzo zadowolony.
4. Wisła Puławy. Między słupkami zespołu Jacka Fiedenia stanie pozyskany z Kraśnika Kamil Beszczyński, a o miejsce w pierwszym składzie na lewej pomocy powalczy Nazar Litun. Teraz przymierzani do gry w barwach \"Dumy Powiśla” są: Rafał Rak (Promień Opalenica) i Patryk Krupa (Radomiak Radom). Wydaje się, że będą to solidne transfery.
5. Podlasie Biała Podlaska. Najciekawszym zakupem Podlasia jest powrót do Białej Podlaskiej Piotra Wilawera. 22-letni napastnik przez pół roku występował w trzeciej lidze w barwach radzyńskich Orląt i wówczas w dziewięciu meczach zdobył dziewięć goli. Gdzie ma wrócić do formy, jeżeli nie pod wodzą trenera, który go wychował? Skład drużyny Dariusza Banaszuka uzupełnią też: Damian Wojtysiak i Radosław Kowalczyk.
• Jak pan ocenia sparing z Górnikiem II Łęczna? Mieliście kilka niezłych momentów...
– Moim zdaniem spotkanie miało kilka oblicz. Na początku trochę zaspaliśmy i to rywale stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Szybko jednak mecz się wyrównał i my również mieliśmy kilka ciekawych okazji na gole. W drugiej połowie było już widać, że jesteśmy tuż po obozie dochodzeniowym, bo momentami zmęczenie dawało się nam mocno we znaki. Podsumowując można jednak powiedzieć, że remis to sprawiedliwy wynik. W najbliższych dniach obciążenia będą już mniejsze i myślę, że spokojnie złapiemy odpowiednią formę na pierwszy mecz w rundzie wiosennej.
• Na co będzie stać Stal w drugiej części sezonu?
– Próbujemy zbudować tutaj fajny zespół. Skład to mieszanka doświadczenia z młodością i widać już, że powoli się zgrywamy. Kiedy wszyscy złapią formę to myślę, że możemy jeszcze trochę namieszać w tej trzeciej lidze.
• Fizycznie sporo panu brakuje do optymalnej dyspozycji?
– Nie ukrywam, że troszkę jeszcze brakuje. Każdy trening i mecz kontrolny jest dla mnie ważny. Sam po sobie widzę, że to jeszcze nie to, co potrafię i na co mnie stać. Z każdym dniem jest jednak lepiej, a do wznowienia rozgrywek również jest jeszcze trochę czasu.
• Gdyby nie obecność trenera Andrzeja Orzeszka to pojawiłby się pan w trzeciej lidze?
– Ciężko powiedzieć. Byłem w kontakcie z trenerem Orzeszkiem i początkowo chodziło oczywiście o występy w drugiej lidze, w barwach Hetmana Zamość. Wiadomo jednak, jaka sytuacja panuje w tym klubie. Pojawiła się możliwość występów w Poniatowej, porozmawiałem z działaczami, z prezesem Olchawskim. Dogadaliśmy się co do warunków i tak wylądowałem na trzecim froncie.
• To będzie ostatni przystanek w karierze, czy liczy pan jeszcze na występy w wyższych klasach?
– Nie mówię nie, nie mówię tak. Po pierwsze zobaczymy, w jakiej będę dyspozycji, potem co uda się nam osiągnąć. Nie jestem najmłodszym graczem, ale i nie takim starym. Czas pokaże, co będzie dalej.
Reklama













Komentarze