Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Hetman zagra na wiosnę. Posiłki z Szarowoli w drodze

Do wyjścia na prostą jeszcze daleka droga, ale od czegoś trzeba zacząć – mówią w zamojskim Hetmanie. Rzutem na taśmę doprowadzono do przystąpienia do rozgrywek. Ale to nie koniec toru przeszkód. We wtorek zamyka się okienko transferowe.
Po czwartkowych wiadomościach o wynikach posiedzenia PZPN w Zamościu wybuchł entuzjazm. – Spokojnie, poczekajmy do zakończenia okna transferowego. Zostało kilkanaście godzin. To karkołomne przedsięwzięcie, a swoich piłkarzy mamy raptem dziesięciu. Gdyby wystartować z takim zespołem nie moglibyśmy liczyć nawet na wyniki ŁKS Łomża w poprzednim sezonie – mówi wiceprezes Zbigniew Pająk. Główne nadzieje na skompletowaniu drużyny spoczywają na Spartakusie Szarowola i jego ukraińskim zaciągu. Tymczasem Hetman ma tylko słowne uzgodnienia z klubem spod Tomaszowa Lubelskiego. Potrzebuje natomiast sformułowanej na piśmie umowy o porozumieniu pomiędzy klubami. Dopiero na tej podstawie można przystąpić do przekazania zawodników. W Spartakusie o wszystkim decyduje Lesław Kapka, który jeszcze wczoraj przebywał za granicą… – Wszyscy myślą, że załatwienie takich spraw to pstryknięcie palcami. Rozumiem, że wszyscy się cieszą, że Hetman nie upadł, ale teraz dopiero zaczynają się góry. Na wszystko mamy dosłownie kilka godzin. Przez dwa miesiące nie mogliśmy robić nic, teraz wszystko musimy zrobić z szybkością światła – martwi się Pająk. Zakładając, tu odpukać, że wszystko pójdzie zgodnie z planem do Hetmana mogłoby trafić nawet dziesięciu piłkarzy z Szarowoli. Którzy? Tutaj również nie ma nic pewnego. W przeciwieństwie do trzeciego frontu, w II lidze jednocześnie może przebywać na boisku maksymalnie sześciu obcokrajowców. Dlatego wątpliwe by na ul. Królowej Jadwigi przeniosła się cała kolonia stranieri Spartakusa. – Chcielibyśmy Waśkiewicza i Droździela, natomiast zawodników z Ukrainy będzie musiał wytypować klub z Szarowoli – rzuca Pająk. Według wcześniejszych ustaleń połączone siły zamojsko-szarowolskie poprowadziłby do boju trener Bohdan Bławacki, jak wieść niesie chęć do pracy w Hetmanie zgłasza się jeszcze jeden kandydat – Przemysław Cecherz. Jednocześnie ze stroną sportową przedsięwzięcia do ułożenia pozostaje cała organizacyjna łamigłówka. Na podstawie pieniędzy obiecanych z miasta Hetman będzie musiał zawrzeć ugodę i uregulować zobowiązania wobec skarbu państwa, a efekty przedstawić do 18 marca w PZPN. Dopiero z czystym kontem zamościanie będą mogli wystąpić do miasta o środki z puli przeznaczonej na sport kwalifikowany.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama