Wysokie porażki Orląt i Wisły. Spokojnie, to tylko sparingi
Różne opinie krążą na temat wyników meczów sparingowych, większość trenerów twierdzi, że nie mają one przełożenia na ligową formę. Z drugiej jednak strony nikt nie lubi przegrywać tuż przed startem rozgrywek.
- 28.02.2010 17:10
A w minioną sobotę Wisła Puławy musiała uznać wyższość Siarki Tarnobrzeg po porażce 0:3. Jeszcze gorzej wygląda rezultat Orląt Radzyń Podlaski, które poległy w meczu z Avią Świdnik aż 0:5.
W Puławach wielkiego niepokoju jednak nie ma, bo wpadka \"Dumy Powiśla” to efekt indywidualnych błędów. Słabszy dzień miał zwłaszcza nowy bramkarz gospodarzy Kamil Beszczyński, który \"zawalił” dwa gole.
– W przerwie zimowej przegraliśmy już 0:3 z Mazurem Karczew, ale nie ma co porównywać tamtego spotkania do spotkania z Siarką. Drużyna z Tarnobrzega wcale nie była od nas specjalnie lepsza. Po prostu sprezentowaliśmy im wszystkie gole. Od dawna wiadomo, że naszą największą bolączką jest linia obrony. Na dodatek w sobotę nie mogłem skorzystać z Andreja Procyka, który doznał kontuzji.
Od poniedziałku bierzemy się jednak porządnie za zgrywanie defensywy. Dołączy do nas Michał Budzyński z Motoru Lublin. Widzę go na lewej stronie obrony i myślę, że rozstrzygnie się sprawa pozyskania Rafała Raka – przekonuje trener Wisły Jacek Fiedeń. Wszystko wskazuje też na to, że kolejnym transferem puławian będzie Patryk Krupa z Radomiaka Radom.
Wysoką przegraną z Avią nie martwi się również szkoleniowiec Orląt Rafał Wójcik. Jego piłkarze byli zmęczeni po zgrupowaniu i zwłaszcza fizycznie nie potrafili sprostać przeciwnikom. Świdniczanie bez większych problemów rozbijali młodą defensywę ekipy z Radzynia, dowodzoną przez Wojciecha Jakubca.
Do przerwy Karol Herda dwa razy wyciągał piłkę z siatki, a po zmianie stron ekipa trenera Tomasza Wojciechowskiego zdobyła jeszcze trzy gole i miała sporo dogodnych sytuacji na kolejne trafienia. Dobrą wiadomością dla Avii, oprócz wysokiej wygranej, było także przełamanie pozyskanego z Orła Przeworsk Andrzeja Danielaka, który wreszcie zaliczył pierwsze bramki w nowych barwach.
– Spodziewałem się, że tak to może wyglądać, bo chłopaki mieli już w nogach ciężkie treningi. Przygotowujemy się jednak do meczu, który ma się odbyć 21 marca, a nie do spotkania z 27 lutego.
Mamy jeszcze sporo czasu, aby odzyskać świeżość i na pewno w tym tygodniu nieco odpuścimy chłopakom. Niepokoi mnie tak naprawdę jedna rzecz – po trzeciej bramce całkowicie spuściliśmy już głowy i spokojnie czekaliśmy na kolejne ciosy.
Do końcowego rezultatu nie przykładam jednak zbyt dużej uwagi – ocenia szkoleniowiec zespołu z Radzynia Podlaskiego.
Wisła Puławy – Siarka Tarnobrzeg 0:3 (0:2)
Bramki: Walat 2, Madeja.
Wisła: Beszczyński – Dryk, Pietroń, Gawrysiak, Leszczyński, K. Nowak, Krakiewicz, Mokiejewski, Litun, Giza, Kępka oraz Kuśmierz, Mróz, Kozieł, Chwiszczuk, Stecyszyn, Rzędzicki, Krupa.
Avia Świdnik – Orlęta Radzyń Podlaski 5:0 (2:0)
Bramki: Rusiecki (11), Pielach (44), Król (69), Danielak (79, 84).
Avia: Mazur (46 Styżej) – Kleszcz (46 Kowalski), Pielach, Grzegorczyk, Kubiak, Gralewski, Orzędowski, (46 Jeleniewski), Kamiński (46 Sawa), Rusiecki, Boniecki (46 Danielak), Mazurek (46 Król).
Orlęta: Herda (64 Ciok) – Fiedeń (46 Kępa), Jakubiec (46 Kozłowski), Zarzecki, Koczkodaj, Klimkiewicz, (46 Grochowalski), Ptaszyński (59 Jakubiec), Pliszka, Młynarski (72 Bańkowski), Gromba, Romaniuk, (46 Jędruszczak).
Reklama













Komentarze