Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Udana wyprawa Podlasia Biała Podlaska, Marek Majka wraca do pracy

Piłkarze Podlasia Biała Podlaska w piątek wrócili ze zgrupowania na Białorusi. Podopieczni trenera Dariusza Banaszuka w ciągu pięciu dni rozegrali cztery mecze sparingowe i mogą się pochwalić całkiem niezłym bilansem, bo trzy z nich wygrali, a w jednym – z Dynamem Brześć, ponieśli porażkę 1:2.
Na dzień dobry Podlasie zmierzyło się z rezerwami ekipy z Brześcia. Po golu Łukasza Mirończuka 1:0 wygrała polska drużyna. W kolejnym spotkaniu podopieczni trenera Banaszuka rozgromili jeden z amatorskich zespołów 11:1, a później jeszcze raz zagrali z Dynamem II i ponownie okazali się lepsi, tym razem 2:1, po bramkach Michała Sobiczewskiego i Mateusza Woronieckiego. Na koniec zgrupowania występujące w ekstralasie Dynamo okazało się zbyt silne. Podlasie nie musi się jednak wstydzić swojej postawy, bo do 55 minuty prowadziło po trafieniu Marka Piotrowicza. Później Białorusini zdołali odwrócić losy spotkania i ostatecznie wygrali sparing 2:1. – Naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni z tego pobytu. Nie ma się do czego przyczepić, pod każdym względem wszystko było dopięte na ostatni guzik. Pogoda dopisała, mieliśmy cały czas do dyspozycji boisko ze sztuczną nawierzchnią i obyło się bez groźniejszych kontuzji. Dwa tygodnie będzie musiał jedynie odpoczywać Michał Magier. Po powrocie od razu okazało się jednak, że w Polsce są problemy ze znalezieniem miejsca do trenowania. Chłopaki po ciężkich treningach zasłużyli też na trochę wolnego, na zajęciach spotkamy się dopiero we wtorek – mówi trener Banaszuk. Ostatecznie na zgrupowanie udało się 26 graczy. W ostatniej chwili okazało się, że z drużyną nie będzie mógł pojechać testowany obrońca Radosław Kowalczyk. A to oznacza, że na wiosnę nie zagra w barwach beniaminka trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej. Blisko przenosin do Białej Podlaskiej są za to: Piotr Wilawer i Damian Wojtysiak. W sprawie pierwszego działacze Podlasia są bardzo bliscy porozumienia z Motorem Lublin, a ostatni klub Wojtysiaka – Stal Kraśnik, również nie powinna robić przeszkód w transferze młodego zawodnika. Na obóz pojechał jeden z najbardziej utalentowanych graczy Podlasia Arkadiusz Masksymiuk, ale nie brał udziału w meczach sparingowych. Młody gracz nie odczuwa już skutków kontuzji, ale trener Banaszuk wolał nie ryzykować jego zdrowia, zwłaszcza w spotkaniach z Białorusinami, którzy nogi raczej nie odstawiają.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama