Cisy testują kolejnego zawodnika z Parczewa, Lewart chce napastników
Im bliżej inauguracji rundy wiosennej, tym piłkarze Lewartu Lubartów strzelają coraz więcej bramek swoim sparingowym rywalom.
- 02.03.2010 17:16
W poniedziałek podopieczni trenera Arkadiusza Smolarza pokonali Wierzchowiska 4:0, po golach Michała Urbasia, Łukasza Mitaszki, Borysa Kaczmarskiego i Sławomira Latka.
Przypomnijmy, że wcześniej Lewart rozgromił Kamionkę aż 10:0 i wygrał z Orionem Niedrzwica 3:2.
– To cieszy, bo ostatnio mieliśmy problemy ze strzelaniem bramek – nie ukrywa Arkadiusz Smolarz, trener lubartowian.
– Teraz stwarzamy sobie dużo sytuacji i część z nich wykorzystujemy. Nasza młodzież już chyba okrzepła i gra jej się łatwiej, spokojniej. Mam tylko nadzieję, że ta forma strzelecka przełoży się na ligę – dodaje.
Wiadomo już, że Lewart zrezygnował ze sprowadzenia Tomasza Sikory z MKS Ryki. Klub rozgląda się jednak za innymi napastnikami. Na celowniku znaleźli się Marcin Goździołko i Jarosław Bielak z POM Iskry Piotrowice.– Chciałbym żeby u nas grali – potwierdza Smolarz.
Postrzelali sobie też zawodnicy Łady Biłgoraj, którzy pokonali Włodawiankę Włodawa 5:0. Dwa gole dla ekipy trenera Ireneusza Zarczuka zdobył Tomasz Garbacz. Po jednym dołożyli Sebastian Skrzypek, Paweł Bednarz i sam Zarczuk, który jest w trakcie robienia kursu na trenera II klasy.
Z kolei w ostatnim sparingu Cisów Nałęczów kibice mogli zobaczyć zupełnie nową twarz. Chodzi o pomocnika Macieja Borowińskiego. To młody piłkarz (rocznik 1991), który jesienią grał w Victorii Parczew. Przypomnijmy, że od prawie miesiąca z Cisami trenuje też inny zawodnik Victorii Mateusz Białacki.
Reklama













Komentarze