Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman ciągle walczy o licencję, Cecherz bliski powrotu

Działacze Hetmana Zamość pracują w pocie czoła, aby piłkarze w rundzie wiosennej mogli jednak wybiec na boisko.
Prezes Tadeusz Pizoń ma nadzieję, że w środę lub w czwartek uda się uregulować należności wobec Urzędu Skarbowego i ZUS, a to powinno wystarczyć, aby w czwartek PZPN przyznał zamościanom licencję na grę w drugiej lidze. ternicy Hetmana są także po rozmowach z Przemysławem Cecherzem, który miałby ponownie objąć drużynę. – Czekają nas dwa bardzo ciężkie dni, ale zrobimy wszystko, żeby wystartować w rundzie wiosennej. Jeszcze przed wyjazdem do Warszawy na posiedzenie Wydziału Dyscypliny chcemy załatwić sprawy z urzędem skarbowym i ZUS. To odblokuje nam sporo możliwości, będziemy mogli przede wszystkim ubiegać się o pieniądze ze środków na sport kwalifikowany. Dodatkowo udało się nam porozumieć z wieloma innymi osobami, które wycofały swoje egzekucje komornicze. Z piłkarzy nie dogadaliśmy się tylko z Tomaszem Twardawą. Wierzę jednak, że ze wszystkim zdążymy na czas i PZPN pozytywnie odniesie się do naszych działań – mówi prezes klubu Tadeusz Pizoń. Wydaje się, że sprawa pozyskania piłkarzy ze Spartakusa Szarowola jest już całkowicie zamknięta, bo wczoraj do siedziby Hetmana wpłynął fax od trzecioligowego klubu z informacją, że umowa nie doszła do skutku. Dlatego, jeśli ekipie z Zamościa uda zagrać się na wiosnę, drużyna zostanie oparta na miejscowych zawodnikach. W grę wchodzą jeszcze piłkarze z kartą na ręku, ale na rynku nie zostało ich zbyt wielu. – Nie można jeszcze stwierdzić, że na sto procent poprowadzę Hetmana. Potwierdzam, że rozmowy są prowadzone, ale wszystko jest uzależnione najpierw od otrzymania licencji, a później od tego, jakimi środkami będziemy dysponować. Czasu jest bardzo mało i będzie ciężko zbudować drużynę. Rozmawiałem już z różnymi menedżerami, czy mieliby wolnych zawodników chętnych do występów w Hetmanie. Najważniejsze będą oczywiście czwartkowe wieści z PZPN, czekamy cierpliwie i mam nadzieję, że będą dobre – wyjaśnia Przemysław Cecherz.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama