Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Bezbramkowe remisy Stali Poniatowa i Tomasovii

W niedzielę w Poniatowej kibice Stali mieli okazję zobaczyć w akcji jednego z kandydatów do awansu – Siarkę Tarnobrzeg. Na tle czołowego ligowego rywala \"żółto-niebiescy” pokazali się z dobrej strony.
Bezbramkowy remis, jakim zakończył się niedzielny mecz można uznać za sprawiedliwy, z drugiej strony obie ekipy miały swoje sytuacje. Po stronie gości sporo szumu robiła dwójka napastników: Tomasz Walat i pozyskany w przerwie zimowej były napastnik Motoru Lublin Piotr Kamiński. Groźniejsi od początku byli jednak gospodarze. Już w siódmej minucie bliski powodzenia był Karol Strug, który uderzył z dystansu, ale piłka otarła się tylko o poprzeczkę. W kolejnych minutach groźnie uderzał jeszcze pozyskany z Hetmana Zamość Ariel Lindner. Najlepszą okazję przed przerwą mieli jednak goście. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę sam na bramkę Marcina Mańki pognał Kamiński i został powalony przez bramkarza miejscowych. Kibice Stali mieli obawy, że arbiter zawodów ukarze ich gracza czerwonym kartonikiem, ale ostatecznie wyciągnął jedynie \"żółtko”. Po zmianie stron obie strony dążyły do otworzenia wyniku spotkania i po godzinie gry na listę strzelców powinien wpisać się Walat, który główkował z najbliższej odległości, ale piłkę instynktownie zdołał odbić Mańka. W kolejnych fragmentach atakowali \"żółto-niebiescy”, ale dwa strzały rezerwowego Jarosława Wyroślaka, a także uderzenie Tomasza Jasika nie znalazło drogi do bramki Siarki. - Optyczna przewaga była po naszej stronie i na pewno rozegraliśmy całkiem niezły mecz. Pozostaje jednak mały niedosyt, bo przede wszystkim u siebie powinniśmy inkasować trzy punkty. Jak na pierwsze spotkanie w zupełnie nowym składzie było jednak całkiem nieźle. Kto z nowych graczy zaprezentował się najlepiej? Wszyscy pokazali się z niezłej strony, nikogo szczególnie bym nie wyróżniał, a także niekogo nie krytykował – ocenia trener zespołu z Poniatowej Andrzej Orzeszek. Stal Poniatowa – Siarka Tarnobrzeg 0:0 Stal: Mańka – Frączek, Styżej, Miszczuk, Gołębiowski, Kaczmarek, Prasnal, Szczawiński, Nowak (46 Wyroślak), Lindner, Strug (77 Jasik). Siarka: Ćwiczak – Sałek (55 Łuczakowski), Kozłowski, Stępień, Beszczyński, Kabata, Hynowski, Madeja, Kwieciński (55 Pluta), Walat (84 Mazurkiewicz), Kamiński (69 Stąporski). Żółte kartki: Mańka, Lindner, Gołebiowski (Stal) – Kozłowski, Madeja (Siarka). Sędziował: Jacek Pawlak (Chełm). Widzów: 500. W pierwszy weekend rundy wiosennej trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej tylko jednej drużynie z naszego regionu udało się zdobyć trzy punkty. Komplet \"oczek” do Białej Podlaskiej zawieźli gracze Podlasia. Tomasovia Tomaszów Lubelski podobnie, jak większość naszych zespołów zanotowała remis. Gracze Zbigniewa Kuczyńskiego podzielili się punktami z wyżej notowaną Stalą Sanok (0:0). Końcowego rezultatu bardziej żałują na pewno gospodarze niedzielnych zawodów, którzy w 88 minucie powinni zdobyć zwycięskiego gola. W dobrej sytuacji znalazł się Tomasz Ciećko. Popularny \"Ciepły” miał dużo czasu i sporo miejsca na zastanowienie, jak posłać piłkę do siatki, ale ostatecznie uderzył w... boczną siatkę. Wynik można uznać za sprawiedliwy, ale rzeczywiście to my byliśmy bliżsi zdobycia kompletu punktów. Szkoda, bo bardzo chcieliśmy zagrać zgodnie z terminarzem. Niestety byliśmy chyba nieco zaskoczeni tak dobrze przygotowanym boiskiem. Absolutnie nie przeszkadzało ono w grze, ale moi piłkarze po prostu dawno nie mieli okazji biegać po tak dobrej murawie. W naszej grze było sporo chaosu i niedokładności, ale przynajmniej wiemy, nad czym musimy jeszcze pracować – ocenia trener Kuczyński. Wczorajsze zawody na pewno nieco rozczarowały. Gra toczyła się głównie w środku pola, a sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Oprócz szansy Ciećki jeszcze jedną niezłą okazję zmarnował Piotr Wójcik. Doświadczony pomocnik dostał prostopadłą piłkę i uderzył lewą nogą z około 16 metrów. Bramkarz rywali zdołał jednak sparować to uderzenie. Miejscowym po raz kolejny nie mógł pomóc Przemysław Wawryca, który nadal ma duże zaległości treningowe, bo w okresie przygotowawczym miał spore problemy ze zdrowiem. Tomasovia Tomaszów Lubelski – Stal Sanok 0:0 Tomasovia: Bartoszyk – Raczkiewicz (58 Chwała), Banaś, Sioma, Myszkowski, Żurawski, Stefanik, Zatorski, Ciećko, Wójcik (80 Kusiak), Pacholarz. Stal: Psioda – Szałankiewicz (70 Chudziak), Węgrzyn, Łuczka, Sumara, Kruszyński, Tabisz, Zajdel, Nikody (56 Kuzicki), Czenczek (80 Spaliński). Żółte kartki: Stefanik, Raczkiewicz (Tomasovia). Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin). Widzów: 500.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama