Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Brazylijczycy nie trafią do Roztocza. Liczą, że pogoda nie sprawi psikusa

To, co nie udało się w miniony weekend, powinno się udać w najbliższą sobotę i niedzielę, kiedy ma zostać rozegrana siedemnasta kolejka IV ligi. Synoptycy zapowiadają bowiem na najbliższy tydzień iście wiosenną pogodę.
Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej od jutra do piątku, w ciągu dnia niebo nad Lubelszczyzną będzie bezchmurne, a temperatura sięgnie nawet 14 stopni Celsjusza. W sam weekend ma być już niego gorzej. Na sobotę IMiGW przewiduje spadek temperatury do 7 stopni C, będzie pochmurno, możliwe są też opady deszczu. Jednak do tego czasu z boisk czwartoligowców powinien już zniknąć śnieg, zaś same murawy powinny wyschnąć. Liczą na to chociażby w Nałęczowie, gdzie Cisy mają w sobotę zagrać z Orionem Niedrzwica Duża. Jeszcze w piątek całe boisko beniaminka było pokryte cienką warstwą śniegu. Wysokie, jak na tę porę roku temperatury, zrobiły jednak swoje. Białego puchu już nie ma. – Ale jest grzęzawisko – mówi Andrzej Depta, trener Cisów, który jest mimo wszystko dobrej myśli. – Jeśli prognozy się sprawdzą i nie będzie w tym tygodniu żadnych anomalii to zagramy z Orionem bez przeszkód – dodaje. Problemów z rozegraniem sobotniego meczu z Janowianką nie powinni mieć w Międzyrzecu Podlaskim. Huragan już wcześniej odśnieżył swoje boisko. – Jeśli pogoda nie sprawi nam psikusa, obędzie się bez opadów, to mecz odbędzie się na pewno i to w bardzo dobrych warunkach – twierdzi Marek Pietruk, trener Huraganu. Ciekawie ze spotkań najbliższej kolejki zapowiada się niedzielna potyczka Hetmana Żółkiewka z Chełmianką. Co prawda będzie to mecz ostatniej drużyny w tabeli z liderem, ale gospodarze to już zupełnie inny zespół niż jesienią. Jak na sześć dni przed inauguracją prezentuje się boisko w Żółkiewce? – Śniegu już na nim nie ma, trochę leży go tylko na bocznych trybunach, ale zostanie usunięty – zapowiada Jerzy Tuczyński, prezes Hetmana. Także i on ma nadzieję, że przez najbliższe dni boisko wyschnie. Na stadionie OSiR przy ul. Targowej w Biłgoraju trwają prace nad budową nowej, zadaszonej trybuny głównej. Planowany termin zakończenia robót mija z końcem maja tego roku. Inwestycja pochłonie ponad 2 mln zł. Inwestorem jest miasto Biłgoraj. Umowa z wykonawcą została podpisana jeszcze na początku listopada ub. roku. Teraz prace ruszyły z kopyta. W miejscu starej trybuny głównej powstanie nowa, która będzie miała dach. Umiejscowiona jest ona przy wybudowanej także niedawno hali sportowej. Według projektu konstrukcja dachu nowej trybuny ma być łukowa, taka sama jak pokrycie hali. Dzięki temu oba obiekty będą jednorodne architektonicznie. Projekt przewiduje powstanie tam 1071 miejsc siedzących. Dzięki nowej trybunie kibice nie będą już mokli w czasie deszczu. Zadowoleni są także piłkarze, bo im też o wiele przyjemniej będzie się grało w takich warunkach. Tym bardziej, że nowa trybuna być może przyciągnie na mecze Łady nowych sympatyków. Tymczasem zawodnicy Łady mają nadzieję, że pogoda tym razem nie pokrzyżuje planów rozegrania ligowej kolejki. W najbliższy weekend mają grać na wyjeździe z Lewartem Lubartów. Z powodu przełożenia przez LZPN inauguracji rundy wiosennej kluby IV ligi mają dodatkowy tydzień na pozyskiwanie nowych graczy. Ruch w najbliższych dniach będzie duży. Przyjrzyjmy się, kto skorzysta z tego transferowego last minute. Okazji do wzmocnienia zespołu nie odpuszczą na pewno Cisy Nałęczów. Na ich celowniku znalazł się Krystian Zawadzki, były gracz Motoru Lublin oraz Avii Świdnik. Wiele wskazuje na to, że piłkarz nie jest aktualnie związany umową z żadnym klubem. Przez trzy lata miał przerwę w grze. A to oznacza, że Cisy musiałyby ponieść jedynie koszty jego rejestracji w związku. Kłopot mają za to działacze Huraganu Międzyrzec Podlaski. Pod znakiem zapytania stoi tam pozyskanie aż trzech piłkarzy przygotowujących się do rundy wiosennej pod wodzą trenera Marka Pietruka. W tej sytuacji wydłużenie \"okienka” wydaje się być dla Huraganu zbawienne. Jeśli dobrze pójdzie to w tym tygodniu do drużyny dołączą bramkarz Wiktor Wójcicki z Pogoni Staszów oraz Paweł Oponowicz i Daniel Rostek. W przypadku ostatnich dwóch sprawy się pokomplikowały. Właścicielem karty Oponowicza nie są, jak wszyscy myśleli, Orlęta Łuków a Podlasie Biała Podlaska. Z kolei radzynianie domagają się za definitywne oddanie Rostka 3 tys. zł. Nie byłoby w tym może nic niestosownego gdyby nie fakt, że niedawno Huragan oddał im Rafała Weja i zrobił to... za darmo. O pieniądze poszło też działaczom Omegi Stary Zamość i Roztocza Szczebrzeszyn. Ci pierwsi zażądali za dwóch Brazylijczyków Pedro Periniego i Rogera Santosa sum, których czwartoligowiec nie był w stanie wysupłać ze swojej kasy. Efekt? Ciemnoskórzy gracze nadal będą \"czarować” wyłącznie na boiskach zamojskiej okręgówki. Z kolei w Chełmiance ciągle mają nadzieję, że uda się im przekonać do gry Kamila Sowę z Hetmana Zamość. Piłkarz jest w kręgu zainteresowań lidera IV ligi już od stycznia. Trochę ćwiczył nawet z \"biało-zielonymi”, ale wrócił do Zamościa. Trenera Paweł Łapiński ostatnio znów jednak próbował go skusić. Czy mu się uda? Nie wiadomo. Jedno jest pewne. W ciągu kilku najbliższych dni z pewnością nie jeden klub zaskoczy swoich kibiców transferem dokonanym rzutem na taśmę. Piłkarze Lewartu Lubartów w piątek zagrali sparing z Wisłą Puławy, zaś w weekend odpoczywali. Zespół trenera Arkadiusza Smolarza przegrał z trzecioligowcem 0:2. To pierwsza porażka lubartowian od początku przygotowań do rundy wiosennej. Do piątkowego spotkania Lewart wygrał aż sześć meczów kontrolnych, jeden zremisował. Z jakimi nadziejami przystępują do nadchodzącej rundy w Lubartowie? – Z dużymi – śmieje się Marek Polichańczuk, prezes klubu. – Liczymy, że budowana od jakiegoś czasu drużyna wreszcie się skonsolidowała i pokaże na co ją stać. Nie ukrywam, że mamy apetyt na zajęcie miejsca w czołówce. Mam tu na myśli pierwszą czwórkę – piątkę ligi. To realne pod warunkiem, że nasza młodzież, której jest dużo w składzie wytrzyma to wszystko psychicznie – dodaje. Szef Lewartu poinformował nas też, że kadra zespołu na rundę wiosenną został już zamknięta. Tym samym klub nie skorzysta z możliwości jakie daje dłuższe \"okienko” transferowe. Polichańczuk zapewnia jednocześnie, że boisko przy ul. Parkowej jest już gotowe na przyjęcie Łady Biłgoraj. – Przy takiej pogodzie jak mamy to mecz odbędzie się na pewno – mówi. Wisła Puławy – Lewart Lubartów 2:0 (1:0) Lewart: Wilkołek – Pszczoła, Dajek, Cyranek, Krzyżanowski, Pożak, Mitaszka, Mitura, Bielak, Latek, Urbaś oraz Budzyński, Woźniak, Jezior, Korzeniowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama