Podlasie ograło Izolatora i awansowało na piąte miejsce w tabeli
Przed sobotnim meczem Podlasia Biała Podlaska z Izolatorem Boguchwała trener tego pierwszego zespołu Dariusz Banaszuk zapowiadał, że jego piłkarze postarają się odrobić trzy stracone punkty w meczu z Unią Nowa Sarzyna.
- 03.04.2010 21:41
I zawodnicy beniaminka trzeciej ligi nie zawiedli swojego szkoleniowca, bo pokonali Izolatora na jego terenie 2:0. Dla miejscowych była to dopiero pierwsza porażka przed własną publicznością w tym sezonie.
Początek zawodów należał do przyjezdnych. W pierwszym kwadransie groźnie na bramkę Witolda Kwasnego uderzali: Damianowie Guzek i Wojtysiak, ale golkiper miejscowych wychodził z tych pojedynków obronną ręką.
W 23 minucie musiał jednak wyciągać piłkę z siatki. Wzorową kontrę ekipy z Białej Podlaskiej wykończył strzałem głową Paweł Komar, który niespodziewanie pojawił się w wyjściowym składzie. W kolejnych fragmentach spotkania dwoił się i troił zwłaszcza Tomasz Płonka, ale napastnik Izolatora nie zdołał pokonać Dymitrija Jekimowa i przed przerwą kibice nie obejrzeli już żadnych bramek.
Po zmianie stron do natarcia ruszyli gospodarze i mieli kilka niezłych okazji. Najpierw szczęścia próbował Jaromir Skiba, ale uderzył prosto w bramkarza Podlasia. Później dobrą szansę zmarnował Maciej Rusin, a w 73 minucie zawodów główkę Krzysztofa Domina Jekimow obronił z wielkimi problemami.
Gracze trenera Grzegorza Opalińskiego momentami nie schodzili z połowy swoich rywali, ale nie potrafili wpisać się na listę strzelców. Drużyna z Białej Podlaskiej nie pozostawała jednak dłużna i także mogła pokusić się o kolejne trafienia. Niewiele do zdobycia gola zabrakło Piotrowi Wilawerowi, a pod bramką gospodarzy gorąco robiło się zwłaszcza przy stałych fragmentach gry.
Przyjezdni dopięli swego dopiero na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem. Damian Guzek ustawił piłkę przed polem karnym przeciwników i uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego w samo okienko bramki Kwaśnego. W efekcie Marek Piotrowicz i spółka wywalczyli cenne trzy punkty i awansowali na piątą lokatę w tabeli przeskakując m.in.: Izolatora.
– Myślę, że zasłużyliśmy na ten komplet \"oczek”. Cieszymy się nie tylko z wygranej, ale i z faktu, że udało się nam wykonać wszystko, co zakładaliśmy przed meczem. Poprawiliśmy sobie humory na święta i mamy nadzieję, że teraz przełamiemy się przed własną publicznością – ocenia trener Podlasia Dariusz Banaszuk.
Izolator Boguchwała – Podlasie Biała Podlaska 0:2 (0:1)
Bramki: Komar (22), Guzek (85).
Izolator: Kwaśny - Kopiec, Czopko (68 Bereś), Szpond, Krzak, Karwat (68 Domin), Cupryś, Skiba, Rusin, Porada, Płonka.
Podlasie: Jekimow – Jędrzejuk, Bożyk, Woroniecki, Wojtysiak, Piotrowicz (76 Gawroński), Maksymiuk, Borysiuk, Komar (35 Jesionek, 63 Magier), Guzek, Wilawer (76 Sobiczewski).
Żółte kartki: Kopiec, Cupryś (Izolator) – Wojtysiak, Maksymiuk, Magier, Woroniecki (Podlasie).
Czerwone kartki: Porada (Izolator, 52 min, za faul) – Woroniecki (Podlasie, 75 min, za drugą żółtą).
Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Widzów: 300.
Reklama













Komentarze