Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W meczu kolejki III ligi Wisła Puławy zagra z Górnikiem II, Magier żegna się z Podlasiem

Meczem weekendu w trzeciej lidze lubelsko-podkarpackiej będzie spotkanie w Zwoleniu, gdzie Wisła Puławy podejmie Górnika II Łęczna. Gospodarze, a zwłaszcza ich trener Jacek Fiedeń, który w przeszłości pracował z \"zielono-czarnymi”, będą chcieli zrewanżować się za porażkę z jesieni (2:4).
Jeszcze do piątku wydawało się, że trener lidera tabeli Janusz Mieczkowski tym razem nie będzie mógł skorzystać z posiłków z pierwszej drużyny. Jednak ostatecznie w rezerwach zagrają Jakub Giertl, Łukasz Stefaniuk i Dawid Sołdecki. Tym razem zabraknie Krystiana Wójcika i Brazylijczyka Renana. Ostatnio motorem napędowym Górnika II był zwłaszcza ten pierwszy. – Naszą bolączką w ostatnich spotkaniach był brak skuteczności. Wreszcie jednak przyjdzie taki mecz, w którym się przełamiemy i dlaczego nie miałoby to nastąpić już w sobotę z Wisłą? – zastanawia się szkoleniowiec zespołu z Łęcznej. Swoje problemy mają też puławianie, bo z powodu urazów najbliższy mecz z głowy będą mieli Wojciech Kępka i Daniel Krakiewicz, były gracz Górnika. Ciekawie zapowiada się też mecz w Białej Podlaskiej, gdzie tamtejsze Podlasie zmierzy się z Avią Świdnik. Miejscowi na wiosnę świetnie radzą sobie na wyjazdach, gorzej jednak spisują się przed własną publicznością, gdzie trzy razy z rzędu (wliczając jesień) przegrywali 0:1. Dodatkowo spotkaniem z Avią niespodziewanie z bialską publicznością pożegna się Patrik Magier. – Patrik informował nas, że dostał ofertę pracy w Szwecji i liczyliśmy się z tym, że może nas opuścić. Bardzo żałujemy, że stanie się to w środku rundy. Niestety taką podjął decyzje, a my musimy ją uszanować. Nie ma co ukrywać, że w ostatnich latach był dla nas bardzo ważnym zawodnikiem i dlatego przed pierwszym gwizdkiem chcielibyśmy podziękować mu za to, co zrobił dla tego klubu – mówi trener Dariusz Banaszuk. Tym samym 26-letni pomocnik wróci na stare śmieci, bo urodził się w Goeteborgu. Sobotnie zawody nie będą jednak jego ostatnim wystepem w trzeciej lidze lubelsko-podkarpackiej. Wszystko wskazuje, że będzie do dyspozycji swojego trenera w kolejnym meczu ze Stalą Poniatowa. A podopiecznych trenera Andrzeja Orzeszka czeka kolejny, ciężki, wyjazdowy bój. Stal po trzech bezbramkowych remisach tym razem pojedzie do Dębicy po pierwszego gola i premierowe zwycięstwo w rundzie wiosennej. – W drużynie jest pełna mobilizacja i nie mamy innego wyjścia, jak wreszcie przywieźć do Poniatowej trzy punkty – mówi kierownik \"żółto-niebieskich” Mirosław Samolej. Niestety opiekun Stali nie będzie mógł nadal skorzystać z usług kontuzjowanych graczy: Krzysztofa Jabłońskiego, Ariela Lindnera i Marcina Nowaka. Wymieniony tercet czuje się coraz lepiej, ale jeszcze za wcześnie, żeby wracali do gry. Już na początku przyszłego tygodnia treningi powinni wznowić Lindner i Nowak. Na Jabłońskiego trzeba będzie jeszcze poczekać kilka tygodni.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama