Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pogrzeb prezydenckiej pary odbędzie się w ustalonym terminie

Jacek Sasin, wiceszef Kancelarii Prezydenta w imieniu rodziny zmarłej pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich oświadczył, że wolą rodziny jest, aby pogrzeb, niezależnie od okoliczności, odbył się w niedzielę w Krakowie, na Wawelu.
- Wolą rodziny jest, by w żadnych okolicznościach data pogrzebu nie uległa zmianie - oświadczył wiceszef prezydenckiej kancelarii. Dodał, że to ze względu na szacunek dla zmarłych, jak i dla osób, które przygotowują uroczystość pogrzebową. Katastrofa samolotu prezydenta w Smoleńsku - pełna lista ofiar (MSZ) Minister Sasin podkreślił też, że nie jest przewidziana zmiana przebiegu uroczystości. Dopytywany, czy możliwe jest, by odbyła się ona zagranicznych delegacji, stwierdził: - Na to nie mamy wpływu. To, w jaki sposób trumny z ciałami pary prezydenckiej trafią do Krakowa, jeśli polskie lotniska nadal będą zamknięte, urzędnicy prezydenta i premiera omówią na spotkaniu, które odbędzie się w piątek po południu w Kancelarii Premiera. Urzędnicy szefa rządu współpracują z wojskowymi służbami meteorologicznymi, i mają aktualne prognozy pogody, które zostaną przeanalizowane. Uroczystości żałobne zaczną się w sobotę w samo południe na placu Piłsudskiego. Pod Krzyżem Papieskim pojawią się tylko zdjęcia 96 ofiar katastrofy. Smoleńsk: Katastrofa samolotu Tu 154. Prezydent Lech Kaczyński był na pokładzie. Nikt nie przeżył O godz. 12 w całym mieście zabrzmią dzwony. O 13 zostanie odprawiona msza święta pod przewodnictwem wysłannika z Watykanu. W koncelebrze wezmą udział biskupi polscy. Zgodnie z planem uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w sobotę o godz. 17.30. Trumny zostaną wtedy wyprowadzone z Pałacu Prezydenckiego, przewiezione do katedry św. Jana, gdzie zostanie odprawiona msza święta. Pozostaną tam aż do momentu przewiezienia do Krakowa. Tam w niedzielę o godz. 14 odbędzie się msza święta i pozostałe zaplanowane uroczystości - mówił minister w Kancelarii Prezydenta. Smoleńsk, czarne skrzynki: Piloci wiedzieli, że mają tylko kilka sekund

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama