Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Vaclav Klaus: To niewybaczalne, że nie przyjechali

- To, że nie przyjadą niektórzy Europejczycy, że nikt nie przyjedzie z Brukseli, to jest dla mnie niewybaczalne - powiedział Vaclav Klaus Czeskiemu Radiu komentując nieobecność europejskich przywódców na pogrzebie prezydenckiej pary w Krakowie.
- Zrozumiałbym, że nie przyjechał kanadyjski premier czy gubernator generalny Australii..., lecz to, że nie przyjadą niektórzy Europejczycy, że nikt nie przyjedzie z Brukseli, to jest dla mnie niewybaczalne - powiedział Vaclav Klaus Czeskiemu Radiu. - Dowodzi to, że wszelkie mówienie o jedności europejskiej to jedynie puste słowa - dodał czeski prezydent. Wśród tych, którzy usprawiedliwiali nieobecność na pogrzebie w Krakowie, znalazł się przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso i prezydent UE Herman Van Rompuy. Sprawdź, kto nie dotarł na uroczystości żałobne Na temat braku szeregu zachodnich na uroczystościach pogrzebowych w Krakowie szeroko rozpisuje się dziś też włoska prasa. - Ich nieobecność w Krakowie była żenująca, a przybycie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który postanowił przylecieć za wszelką cenę, to dowód determinacji i woli pojednania - podkreślają włoskie dzienniki. \"Corriere della Sera\" ocenia, że postawa przywódcy Rosji to \"znak pokoju\". \"Miedwiediew jako jedyny Wielki rzucił wyzwanie zamkniętemu niebu\" - dodaje mediolański dziennik. \"La Repubblica\" w relacji z krakowskiej ceremonii zwraca uwagę, że odbyła się ona \"z honorami godnymi wielkiego bohatera narodowego\", lecz przede wszystkim - zaznacza - \"przy żenującej nieobecności, z powodu chmury, prawie wszystkich zachodnich przywódców i widocznej obecności jedynego Wielkiego, szefa państwa rosyjskiego Dmitrija Miedwiediewa, przybyłego, by oddać ostatni hołd mężowi stanu, który po części uosabiał napięcia z Moskwą\". - Miedwiediew postanowił \"przybyć za wszelką cenę, lecąc na niskiej wysokości, pod chmurą\". Podobnie zachowali się przywódcy Czech, Węgier, Ukrainy i innych państw - przypomina publicysta. Według gazety nieobecność polityków z Zachodu \"może rozbudzić w Polakach gorzkie wspomnienia przeszłości, kiedy wielokrotnie byli pozostawiani samym sobie\".

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama