Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Katastrofa w Smoleńsku: Prezydencki samolot wystartował z opóźnieniem

Nowe fakty dotyczące katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Tu-154 wystartował w z wojskowego lotniska na Okęciu z niemal półgodzinnym opóźnieniem. Maszyna z 96 osobami na pokładzie uniosła się w powietrze o godzinie 7.30 - informuje portal \"Dziennika\".
Zgodnie harmonogramem samolot miał wystartować w sobotę 10 kwietnia punktualnie o godzinie 7 rano. Ostatecznie oderwał się od pasa startowego niemal 30 minut później. Z informacji \"Dziennika\" wynika, że przyczyną wstrzymania startu było spóźnienie się prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonki. Późniejszy start pociągnął za sobą konsekwencję w postaci późniejszego lądowania w Smoleńsku. Przed Tupolwem lądował w Smoleńsku ił-76 z funkcjonariuszami Federalnej Służby Ochrony na pokładzie. Podczas podchodzenia do lądowania, maszyna przechyliła się w prawą stronę. Skrzydło przeszło dwa, trzy metry nad płytą lotniska. Poderwał się w ostatniej chwili. Ostatecznie rosyjski samolot zrezygnował i odleciał do Moskwy. Następnym samolotem był prezydencki Tu-154. Według ustaleń wspólnej polsko-rosyjskiej komisji już na 50 km przed lotniskiem kpt. Arkadiusz Protasiuk usłyszał z wieży kontrolnej, aby odlecieć na zapasowe lotnisko. Powód: mgła ograniczyła widoczność na mniej niż 400 m. Protasiuk zdecydował się jednak lądować. Samolot zahaczył o drzewa i o godzinie 8.56 uderzył w ziemię. Katastrofa samolotu prezydenta w Smoleńsku - pełna lista ofiar (MSZ) Smoleńsk, czarne skrzynki: Piloci wiedzieli, że mają tylko kilka sekund Matka prezydenta Kaczyńskiego nadal nie wie o śmierci syna

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama