40-latek z Białej Podlaskiej został porwany i wywieziony do lasu. Tam napastnicy złamali mu nogę i dotkliwie pobili. Bandytów poszukuje policja.
(jsz)
28.10.2014 12:15
Do napaści doszło w niedzielę, ale 40-latek dopiero po wyjściu ze szpitala zgłosił sprawę mundurowym. Z jego relacji wynika, że kiedy wyszedł z domu, został wepchnięty do samochodu. Porywacze przyjechali volkswagenem passatem i bmw. Było ich najprawdopodobniej ośmiu.
- Wywieźli 40-latka do lasu, w rejon miejscowości Rusinka - mówi Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji. - Tam mężczyzna został pobity, m.in. drewnianą pałką. Z obrażeniami ciała, w tym złamana nogą, trafił do szpitala, z którego po udzieleniu pomocy został zwolniony.
Napastnicy, chwilę po pobiciu odjechali. Ranny mężczyzna zapewnia, że nie zna swoich oprawców. Sprawdza to policja. Do tej pory wykluczono jedynie, by napaść miała motyw rabunkowy.
Komentarze