Reklama
Avia Świdnik uratowana przez rezerwowych, Stal Kraśnik znowu bez punktów
Mam już dość tych remisów, czas zdobyć komplet punktów mówił przed meczem z Podlasiem Biała Podlaska trener Avii Świdnik Tomasz Wojciechowski i piłkarze \"żółto-niebieskich” posłuchali swojego szkoleniowca, bo w środę pokonali rywali 2:1.
- 28.04.2010 20:45
Nie powiodło się za to ponownie Stali Kraśnik, która przegrała z Izolatorem Boguchwała aż 1:4.
Bohaterem Avii był rezerwowy Radosław Muszyński. Były Gracz Legii Warszawa pojawił się na murawie na kwadrans przed końcem zawodów, a kilkadziesiąt sekund później po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców.
Ten sam gracz zapewnił swojemu zespołowi trzy \"oczka” po strzale bezpośrednio z rzutu wolnego. Swój udział przy tej bramce miał inny zmiennik Krzysztof Boniecki, który wywalczył stały fragment gry.
– To był typowy mecz walki i pewnie sprawiedliwszym wynikiem byłby remis. To jednak do nas uśmiechnęło się szczęście i wreszcie się przełamaliśmy – ocenia trener Wojciechowski.
- Szkoda, bo znowu nie udało się nam osiągnąć korzystnego wyniku u siebie. Mieliśmy kilka dobrych okazji zwłaszcza Marek Piotrowicz, Damian Guzek czy Rafał Borysiuk. Nie załamujemy się jednak i szybko postaramy się odrobić stracone punkty - odparł szkoleniowiec Podlasia Dariusz Banaszuk
Zdziesiątkowana przez kontuzje ekipa Sławomira Adamusa musiała sobie dodatkowo radzić bez najlepszego zawodnika i kapitana Daniela Szewca, który również doznał urazu. Co więcej już w siódmej minucie wczorajszych zawodów, po starciu z jednym z rywali, boisko musiał opuścić także Siergiej Sawczuk.
Zawodnik \"niebiesko-żółtych” został odwieziony do szpitala z podejrzeniem pęknięcia czaszki i złamania kości policzkowej. Mimo tego osłabienia, w 39 min, po uderzeniu głową, prowadzenie miejscowym zapewnił Anatolij Ławryszyn. Niestety, po przerwie strzelali już tylko przyjezdni i to oni zapisali na swoich kontach pełną pulę po raz pierwszy w rundzie wiosennej.
Komplet punktów w Dębicy obiecywali gracze Stali Poniatowa, którzy do tej pory na wiosnę tylko bezbramkowo remisowali ze swoimi przeciwnikami. I wreszcie ekipa trenera Andrzeja Orzeszka miała powody do zadowolenia, bo \"żółto-niebiescy” ograli Wisłokę 2:0. Bramkę rywali po 382 minutach odczarował pozyskany z Hetmana Zamość Ariel Lindner.
Później jeszcze jedno trafienie zaliczył... Mateusz Kędzior, który skierował piłkę do własnej bramki. Ciekawe zawody obejrzeli też kibice w Krośnie. Tamtejsze Karpaty po kwadransie gry prowadziły z Tomasovią po trafieniu Krzysztofa Szymańskiego.
Podrażnieni goście w przeciągu kilkunastu minut odwrócili jednak losy spotkania, bo najpierw Ireneusz Baran, a po chwili Marcin Żurawski zaliczyli po jednym golu i na przerwę gracze Zbigniewa Kuczyńskiego schodzili przy prowadzeniu 2:1. Tuż przed ostatnim gwizdkiem wygraną gości przypieczętował Tomasz Ciećko.
W pozostałych meczach Zwolenia nie odczarowali gracze Wisły Puławy (bezbramkowy remis z Górnikiem II Łęczna), a Spartakus Szarowola ograł Orlęta Radzyń Podlaski (2:0) i umocnił się na pierwszej pozycji w tabeli.
Spartakus Szarowola – Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (Temeriwski 23, Diaczuk-Stawicki 88) * Siarka Tarnobrzeg – Stal Sanok 0:4 (Nikody 24, 84, Czenczek 50, Sumara 55) * Karpaty Krosno – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:3 (Szymański 15 – Baran 19, Żurawski 27, Ciećko 88) * Wisła Puławy – Górnik II Łęczna 0:0 * Wisłoka Dębica – Stal Poniatowa 0:2 (Lindner 22, Kędzior 60-samobójcza) * Podlasie Biała Podlaska – Avia Świdnik 1:2 (Stonio 75 – Muszyński 76, 87) * Stal Kraśnik – Izolator Boguchwała 1:4 (Ławryszyn 39 – Czopko 53, Rusin 56, Domin 76, Płonka 90) * Stal Mielec – Unia Nowa Sarzyna 2:1 (Micek 77-samobójcza, Piotr Mroziński 80 – Juda 19).
Reklama













Komentarze