Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Avia Świdnik uratowana przez rezerwowych, Stal Kraśnik znowu bez punktów

Mam już dość tych remisów, czas zdobyć komplet punktów mówił przed meczem z Podlasiem Biała Podlaska trener Avii Świdnik Tomasz Wojciechowski i piłkarze \"żółto-niebieskich” posłuchali swojego szkoleniowca, bo w środę pokonali rywali 2:1.
Nie powiodło się za to ponownie Stali Kraśnik, która przegrała z Izolatorem Boguchwała aż 1:4. Bohaterem Avii był rezerwowy Radosław Muszyński. Były Gracz Legii Warszawa pojawił się na murawie na kwadrans przed końcem zawodów, a kilkadziesiąt sekund później po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców. Ten sam gracz zapewnił swojemu zespołowi trzy \"oczka” po strzale bezpośrednio z rzutu wolnego. Swój udział przy tej bramce miał inny zmiennik Krzysztof Boniecki, który wywalczył stały fragment gry. – To był typowy mecz walki i pewnie sprawiedliwszym wynikiem byłby remis. To jednak do nas uśmiechnęło się szczęście i wreszcie się przełamaliśmy – ocenia trener Wojciechowski. - Szkoda, bo znowu nie udało się nam osiągnąć korzystnego wyniku u siebie. Mieliśmy kilka dobrych okazji zwłaszcza Marek Piotrowicz, Damian Guzek czy Rafał Borysiuk. Nie załamujemy się jednak i szybko postaramy się odrobić stracone punkty - odparł szkoleniowiec Podlasia Dariusz Banaszuk Zdziesiątkowana przez kontuzje ekipa Sławomira Adamusa musiała sobie dodatkowo radzić bez najlepszego zawodnika i kapitana Daniela Szewca, który również doznał urazu. Co więcej już w siódmej minucie wczorajszych zawodów, po starciu z jednym z rywali, boisko musiał opuścić także Siergiej Sawczuk. Zawodnik \"niebiesko-żółtych” został odwieziony do szpitala z podejrzeniem pęknięcia czaszki i złamania kości policzkowej. Mimo tego osłabienia, w 39 min, po uderzeniu głową, prowadzenie miejscowym zapewnił Anatolij Ławryszyn. Niestety, po przerwie strzelali już tylko przyjezdni i to oni zapisali na swoich kontach pełną pulę po raz pierwszy w rundzie wiosennej. Komplet punktów w Dębicy obiecywali gracze Stali Poniatowa, którzy do tej pory na wiosnę tylko bezbramkowo remisowali ze swoimi przeciwnikami. I wreszcie ekipa trenera Andrzeja Orzeszka miała powody do zadowolenia, bo \"żółto-niebiescy” ograli Wisłokę 2:0. Bramkę rywali po 382 minutach odczarował pozyskany z Hetmana Zamość Ariel Lindner. Później jeszcze jedno trafienie zaliczył... Mateusz Kędzior, który skierował piłkę do własnej bramki. Ciekawe zawody obejrzeli też kibice w Krośnie. Tamtejsze Karpaty po kwadransie gry prowadziły z Tomasovią po trafieniu Krzysztofa Szymańskiego. Podrażnieni goście w przeciągu kilkunastu minut odwrócili jednak losy spotkania, bo najpierw Ireneusz Baran, a po chwili Marcin Żurawski zaliczyli po jednym golu i na przerwę gracze Zbigniewa Kuczyńskiego schodzili przy prowadzeniu 2:1. Tuż przed ostatnim gwizdkiem wygraną gości przypieczętował Tomasz Ciećko. W pozostałych meczach Zwolenia nie odczarowali gracze Wisły Puławy (bezbramkowy remis z Górnikiem II Łęczna), a Spartakus Szarowola ograł Orlęta Radzyń Podlaski (2:0) i umocnił się na pierwszej pozycji w tabeli. Spartakus Szarowola – Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (Temeriwski 23, Diaczuk-Stawicki 88) * Siarka Tarnobrzeg – Stal Sanok 0:4 (Nikody 24, 84, Czenczek 50, Sumara 55) * Karpaty Krosno – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:3 (Szymański 15 – Baran 19, Żurawski 27, Ciećko 88) * Wisła Puławy – Górnik II Łęczna 0:0 * Wisłoka Dębica – Stal Poniatowa 0:2 (Lindner 22, Kędzior 60-samobójcza) * Podlasie Biała Podlaska – Avia Świdnik 1:2 (Stonio 75 – Muszyński 76, 87) * Stal Kraśnik – Izolator Boguchwała 1:4 (Ławryszyn 39 – Czopko 53, Rusin 56, Domin 76, Płonka 90) * Stal Mielec – Unia Nowa Sarzyna 2:1 (Micek 77-samobójcza, Piotr Mroziński 80 – Juda 19).
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama