Niespodziewanie, w sobotę Hetman przegrał na swoim stadionie z Ładą 1945 Biłgoraj. Lider tabeli chciał się szybko pozbierać, ale zadanie było bardzo trudne. W końcu trzeba było pojechać do drugiej drużyny w tabeli, która była bardzo zmobilizowana, aby odpłacić się za porażkę z jesieni.
– Uważam, że to był bardzo wyrównany mecz, ale bez happy-endu dla nas. Znowu mamy za sobą spotkanie, w którym, w jakiś sposób powtórzył się ten sam scenariusz. Po prostu żałujemy, że w jednej prostej sytuacji w końcówce tak bardzo źle się zachowaliśmy i straciliśmy bramkę. Jedyna przewaga, jaka nam teraz została, to bezpośrednie pojedynki. Poza tym walka o awans zaczyna się od nowa. Nawet remis nas satysfakcjonował. Niestety, lawina błędów spowodowała, że nie mamy nawet punktu i żadnego marginesu błędu – przyznaje Łukasz Gieresz, trener Hetmana.
Szkoleniowiec też chciał w końcówce powalczyć o pełną pulę. Na boisku był Dominik Skiba, a dołączył do niego potrafiący strzelać gole Krystian Mroczek. I zawodnik wypożyczony z Chełmianki miał swoją sytuację w doliczonym czasie gry. Goście wypracowali sobie kilka szans, ale nie takich klarownych, jak zwykle.
– Na pewno chcieliśmy wygrać, ale w wielu sytuacjach po prostu zabrakło nam chłodnej głowy. Mieliśmy opracowany sposób rozegrania czy minięcia pierwszej linii pressingowej. Brakowało jednak dokładności, żeby wykorzystać dobre zachowania w budowaniu. Martwi brak konkretów w trzeciej tercji. Decyzyjność w ostatnim czasie nas zawodzi i nie stwarzamy już tylu sytuacji, co jeszcze do niedawna – przyznaje opiekun zespołu z Zamościa.
Przed ciągle liderem tabeli Macron IV ligi spotkanie z niżej notowanym rywalem. Po porażkach z trzecią Ładą i drugim Lewartem, do Zamościa przyjedzie beniaminek – Tanew Majdan Stary.
– Musimy wrócić na zwycięską ścieżkę, w sobotę będzie ku temu okazja. Można powiedzieć, że mamy pierwszy podczas mojej pracy w Hetmanie kryzys wynikowy i trzeba nim odpowiednio zarządzać. Dalej zajmujemy pierwsze miejsce, ale nie mamy już tej przewagi. Trzeba teraz skupiać się na każdym kolejnym meczu – zapowiada trener Gieresz.














Komentarze