Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Trasa turystyczna na murach obronnych Zamościa jest już otwarta

Zamojski Nadszaniec został odnowiony. Jego rewitalizacja trwała dwa lata. Teraz otwarto w nim niezwykła trasę turystyczną. Zwiedzający ruszyli, by zobaczyć unikatowe fortyfikacje, obejrzeć repliki starych armat i mundurów i popatrzeć na rozległą panoramę Starego Miasta.
– Byliśmy niedawno w Warszawie, a teraz odwiedziliśmy Zamość – mówi Renata Szymańska z Poznania, która wczoraj wraz z rodziną odwiedziła miasto. – Muszę przyznać, że podobało nam się… tak samo. Najbardziej zaskakujące są zamojskie fortyfikacje. Jest na co popatrzeć. – Po prostu jesteśmy z odnowionych zabytków i tej trasy turystycznej dumni – mówią zgodnie Krzysztof Grad i Władysław Dziubiński z Zamościa. – Naprawdę zrobiono tutaj kawał dobrej roboty! XIX-wieczny Nadszaniec (zwany kawalerem) to potężna działobitnia pełniąca kiedyś także funkcję koszar. Była ona umieszczona w tzw. szyi bastionu i miała ostrzeliwać przedpola. Jeszcze niedawno Nadszaniec był w bardzo zniszczony. Dwa lata temu miejscowy magistrat zabrał się za remonty miejskich fortyfikacji. Obejmowały one pięć zespołów fortecznych m.in. Nadszańca. Poszło na to 6 mln euro z tzw. Funduszu Norweskiego. 1,5 mln zł dołożył też minister kultury. W Nadszańcu prace właśnie się zakończyły. Założono tam Muzeum Rozwoju Fortyfikacji. W tzw. kazamatach otwarto też kilkusetmetrową trasę turystyczną. – I turyści od razu zaczęli ja oblegać – zapewnia Ryszard Skwaryło, opiekun Nadszańca, pracownik Zakładu Gospodarki Lokalowej w Zamościu. – W niedzielę przyszło tutaj ponad 1 tys. turystów indywidualnych. Przybyli z Warszawy, Lublina, ze Śląska. Było też sporo wycieczek. A to przecież dopiero początek. Muzeum będzie hitem! Na razie jest jednak w powijakach. Większość sal jest jeszcze pustych. W niektórych stoją już jednak repliki armat, można też obejrzeć mundury różnych formacji m.in. XIX-wiecznych wojsk. Z dachu Nadszańca można też zobaczyć rozległą panoramę Starego Miasta, a dzięki trasie turystycznej można zwiedzić stare lochy i strzelnice. – We wrześniu chcemy napisać projekt i wystąpić o doposażenie muzeum – tłumaczy Tomasz Kossowski, wiceprezydent Zamościa. – Na razie mamy kilkanaście replik armat i ekspozycje mundurów. Myślimy jednak o hologramach i specjalnych, tematycznych wideoprezentacjach, nawet w 3D. Muzeum jest organizowane. Ale zainteresowanie nim jest naprawdę bardzo duże. W Nadszańcu mają także powstać m.in. butiki, restauracje, a nawet księgarnia. Miasto chce tam przyciągnąć lokalnych przedsiębiorców. Zamojski Nadszaniec czynny jest codziennie w godz. 9-19. Można też zwiedzić trasę z przewodnikami. Takie wycieczki wyruszają o godz. 10, 12, 14 i 16. Bilet normalny kosztuje 5 zł, ulgowy 4 zł, a grupowy – 4 zł. Można je kupić w Zamojskim Ośrodku Informacji Turystycznej. Mieści się on w Ratuszy. Bliższe informacje pod tel. 84 63 922 92. Do każdego biletu doliczana jest 1 złotówka. Jest ona przeznaczona na opłatę dla przewodników.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama