Pani Czesława wychowała się w wielodzietnej rodzinie, miała pięcioro rodzeństwa. W czasie II wojny światowej jako 16-latka wraz z siostrami trafiła na roboty przymusowe do Niemiec. Po powrocie do Polski poznała Jana, z którym zawarła związek małżeński. Początkowo mieszkali w Białobrzegach, a następnie osiedlili się w Zamościu.
Jubilatka przez lata zajmowała się domem, pracowała także w Aptece Rektorskiej na Starym Mieście. Przez długi czas mieszkała z rodziną na osiedlu przy ul. Peowiaków.
Wspólnie z mężem wychowała czworo dzieci – dwie córki i dwóch synów. Doczekała się również licznej rodziny: sześciorga wnucząt, jedenastu prawnucząt oraz praprawnuka.
Jak podkreślają bliscy, pani Czesława zawsze była osobą pełną ciepła i zaangażowania rodzinnego. Szczególnie wiele czasu poświęcała wnukom – czytała im bajki, uczyła szydełkowania i zabierała na wyjazdy.
Z życzeniami i gratulacjami do jubilatki przybył m.in. prezydent Zamościa Rafał Zwolak wraz z małżonką. Przekazano kwiaty, upominek oraz listy gratulacyjne – zarówno od władz miasta, jak i od Prezesa Rady Ministrów.
W uroczystości udział wzięła również Anna Barczak, kierownik Inspektoratu ZUS w Zamościu, która oprócz życzeń przekazała decyzję o przyznaniu jubilatce specjalnego dodatku do emerytury.















Komentarze