Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Katastrofa w Smoleńsku: Koniec wycieczek na miejsce tragedii

Rosyjska milicja wznowiła stałe dyżury na miejscu katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.
To wynik doniesień polskich mediów, że wciąż znajdują się tam pozostałości po rozbitym Tu-154M oraz efekt interwencji ambasady Polski w Moskwie. Funkcjonariusze będą pełnić całodobowe dyżury na miejscu katastrofy. W czwartek dwaj milicjanci pilnujący terenu zapewniali, że amatorzy zbierania części po rozbitym samolocie już więcej się nie pojawiają. Do Smoleńska przyjechał również pracownik ambasady Polski w Moskwie, który sprawdził, jak jest zabezpieczone miejsce po rozbiciu się samolotu oraz udał się na rozmowy z przedstawicielami lokalnych władz. Katastrofa samolotu prezydenta w Smoleńsku - pełna lista ofiar (MSZ) O zabezpieczenie przez Rosjan terenu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem wystąpił \"w sposób zdecydowany” do władz rosyjskich Donald Tusk. – O ile mamy dobre informacje teren jest zabezpieczony przez stronę rosyjską – powiedział na czwartkowej konferencji prasowej pełniący obowiązki prezydent marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Dodał, że strona polska będzie dbała o to, żeby teren ten był \"zabezpieczony jak najlepiej i aby było możliwe przeprowadzenie dodatkowych poszukiwań wszelkich pozostałości po katastrofie, w tym także rzeczy osobistych związanych z osobami, które w katastrofie zginęły” – podkreślił. Smoleńsk, czarne skrzynki: Piloci wiedzieli, że mają tylko kilka sekund Premier Donald Tusk zwrócił się dziś do posłów z wszystkich klubów o niewykorzystywanie katastrofy w Smoleńsku w kampanii wyborczej. Dodał, że strona polska chce wykorzystać wszystkie możliwości, by w sposób jak najszybszy i przejrzysty wyjaśnić przyczyny i okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu. Powiedział, że na gruncie prawa międzynarodowego i polskiego zdecydowano, że śledztwo w sprawie katastrofy prowadzą niezależnie dwie prokuratury: polska i rosyjska. Premier poinformował, że polska prokuratura prowadzi autonomiczne dochodzenie, jednocześnie współpracując ze stroną rosyjską, która udostępnia nam wszystkie potrzebne materiały. – Nie ma żadnego potwierdzenia, że odnaleziono jakieś szczątki ludzkie – poinformował Donald Tusk. Prawdopodobne przyczyny katastrofy w Smoleńsku według Rzeczpospolitej Szef rządu dodał, że podczas wizyty w Moskwie 9 maja, pełniący obowiązki prezydent Polski Bronisław Komorowski spotka się z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Ma rozmawiać o relacjach między Polską a Rosją, poruszona też zostanie sprawa śledztwa dotyczącego tragedii z 10 kwietnia. – Polskie służby specjalne nie zajmują się sprawą katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem – powiedział Jacek Cichocki, szef rządowego kolegium ds. służb specjalnych. – Nie ma żadnej procedury, w której polskie służby specjalne powinny prowadzić procedurę wyjaśniającą przyczyny katastrofy – powiedział dziś w RMF FM. Zaznaczył, że służby mogą pomagać organom, które zajmują się wyjaśnianiem katastrofy – \"prokuraturze i odpowiednim komisjom”. Prokurator generalny Andrzej Seremet ujawnił, że niektóre materiały Rosjanie oddali już polskiej prokuraturze. Przygotowują się do przekazania pozostałych, w tym zapisu z rejestratorów. Przewiduje, że śledztwo w sprawie katastrofy potrwa od kilku do kilkunastu miesięcy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama