Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Według świadka w kokpicie Tupolewa było ciało piątej osoby

Głos piątej osoby, spoza załogi, która weszła do kabiny prezydenckiego samolotu należał do urzędnika MSZ - informuje \"Gazeta Wyborcza\". Świadek katastrofy Tupolewa pod Smoleńskiem potwierdza, że w rozbitej kabinie pilotów znajdowało się ciało piątej osoby.
Informacji gazety nie potwierdził, ale też nie zaprzeczył Prokurator Generalny Andrzej Seretem. O piątym ciele znajdującym się z roztrzaskanej kabinie samolotu mówi z kolei świadek katastrofy Nikołaj Łosiew. Ten emerytowany wojskowy, właściciel pobliskiej działki był na miejscu ok. 20 minut po rozbiciu się Tupolewa. Katastrofa samolotu prezydenta w Smoleńsku - pełna lista ofiar (MSZ) Łosiew relacjonował Polskiemu Radiu, że oprócz załogi w kokpicie znajdowało się jeszcze jedno ciało. Osoba, która była w kabinie pilotów nie była przypięta pasami. Mężczyzna nie potrafi jednak nic więcej powiedzieć. Według jego relacji na miejscu katastrofy szybko pojawiła się milicja i kazała opuścić miejsce wypadku. Prawdopodobne przyczyny katastrofy w Smoleńsku według Rzeczpospolitej Wczoraj TVN24 informował nieoficjalnie, że piaty głos w kabinie pilotów należał do kobiety. Smoleńsk, czarne skrzynki: Piloci wiedzieli, że mają tylko kilka sekund Podczas dzisiejszej konferencji prasowej prokurator generalny wyjaśnił, że śledczy oprócz nagrań dostaną również całe czarne skrzynki z rozbitego samolotu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama