Wisła Puławy wreszcie zwycięska w Zwoleniu, porażka Stali Poniatowa
Wisła Puławy wreszcie przerwała kiepską passę na boisku w Zwoleniu, gdzie w tym sezonie występuje w roli gospodarza. \"Duma Powiśla” pokonała w sobotę Siarkę Tarnobrzeg 3:1 i był to dopiero trzeci komplet punktów u siebie.
- 09.05.2010 16:40
Poprzednie zwycięstwo w Zwoleniu ekipa Jacka Fiedenia odniosła... 19 września z Orlętami Radzyń Podalski (3:0). Worek z bramkami rozwiązał się już w 10 min, kiedy celnie do siatki przyjezdnych z rzutu karnego trafił Wojciech Kępka. Kwadrans później wyrównał Marcin Stepień, który popisał się celną główką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Do przerwy kibice bramek już nie obejrzeli, a po zmianie stron trafiali wyłącznie gracze Jacka Fiedenia. Najpierw Kępka ładne uderzył głową, a rywali w 59 min dobił Konrad Nowak, po dobitce strzału Michała Chwiszczuka. Zwycięstwo cieszy miejscowych tym bardziej, że musieli sobie oni radzić bez najlepszego strzelca Łukasza Gizy.
Goście mieli nieco pretensji do sędziów, bo ci po pół godzinie gry nie uznali gola dla Siarki, który dałby ekipie z Tarnobrzega prowadzenie 2:1. Uderzał Bartosz Madeja, a piłka odbiła się jeszcze od Daniela Beszczyńskiego. Arbiter uznał jednak, że ten drugi był na pozycji spalonej.
Później gracze Adama Mażysza domagali się rzutu karnego i w pierwszej chwili rozjemca sobotniego meczu zgodził się z nimi. Szybko zmienił jednak decyzję i nakazał gać dalej. W efekcie Siarka kontynuuje kiepską serię, bo nie wywalczyła kompletu punktów już od czterech spotkań.
– Wreszcie udało się wygrać w Zwoleniu, ale nie zwalałbym całej winy za poprzednie niepowodzenia na pecha. Raczej na fatalną murawę tamtejszego stadionu. Tym razem nie było lepiej, bo w sobotę przed południem swój mecz rozgrywała także Zwolenianka. W efekcie boisko było bardzo mokre, a na boku cały czas stała woda.
Dlatego ten komplet punktów bardzo doceniamy i jesteśmy z niego zadowoleni. Siarka wcale nie była łatwym rywalem. Goście sprawiali nam sporo kłopoty głównie po stałych fragmentach gry. Tak zdobyli bramkę i byli bliscy kolejnych. Na szczęście mieliśmy więcej atutów w ofensywie i udało się uniknąć nerwowej końcówki – ocenia spotkanie trener Wisły Jacek Fiedeń.
Bramki: Kępka (10-karny, 52), Nowak (59) – Stępień (25).
Wisła: K. Beszczyński – Gawrysiak, Kozieł, Pietroń, Leszczyński, Rzędzicki (68 Giziński), Chwiszczuk (65 Mokiejewski), Chmielnicki, Litun (90 Rak), Kępka (85 Krupa), Nowak.
Siarka: Ćwiczak – Sałek (62 Stąporski), D. Beszczyński, Stępień, Łuczakowski, Kabata, Hynowski, Madeja, Łukawski, Bobak (15 Rożek), Mazurkiewicz (80 Krzemiński).
Żółte kartki: K. Beszczyński, Kozieł, Gawrysiak, Rzędzicki (Wisła) – Mazurkiewicz, Łuczakowski (Siarka). Sędziował: Łukasz Strzępek (Rzeszów). Widzów: 350.
Nie przywieźli do domu żadnego punktu z wyprawy do Nowej Sarzyny gracze Stali Poniatowa. Gospodarze okazali się lepsi o jednego gola, a jego autorem w 59 min był Daniel Radawiec.
Na dodatek Konrad Gołębiowski i Marcin Nowak w kolejnym spotkaniu odpoczną za nadmiar żółtych kartek, a Rafał Szczawiński doznał kontuzji kostki.
Spore zastrzeżenia do pracy arbitrów miał też trener miejscowych Piotr Brzeziński, który za dyskusje został odesłany na trybuny.
Unia Nowa Sarzyna – Stal Poniatowa 1:0 (0:0)
Bramka: Radawiec (59).
Unia: Zastawny – Oślizło, Bartnik, Reptak, Micek, Radawiec, Horajecki, Szafran (46 Gaca), Wtorek, Juda, Bednarz (81 Sobota).
Stal: Mańka – Nowak (63 Miazga), Miszczuk, Styżej, Gołębiowski, Frączek, Szczawiński (84 Jasik), Prasnal (79 Olchawski), Kaczmarek, Strug, Lindner (63 Wyroślak).
Żółte kartki: Juda, Micek (U) – Nowak, Gołębiowski (S). Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Widzów: 100.
Reklama













Komentarze