Mieszkańcy Zamościa dbają o zabytkowe detale Starego Miasta. Pan Jacek Herz zaniepokoił się losem starej lampy, zawieszonej na elewacji tzw. \"Generałówki”. Ta kamienica została właśnie wystawiona przez miejscowy magistrat na sprzedaż.
(bn)
11.05.2010 12:55
– Jestem przekonany, że nowy nabywca ten budynek wyremontuje – mówi pan Jacek. – Obawiam się jednak, że ta stara lampa elektryczna może zostać zdemontowana i po prostu zniknąć z jego elewacji. Tak niestety już się nie raz zdarzyło.
Przez wieki Zamość pogrążony był w ciemnościach. Dyrektor Andrzej Kędziora pisze w swojej Encyklopedii Zamościa, że przechodnie chodzili po ulicach z latarniami.
Mrok rozświetlały mizerne latanie świecące przed posesjami oraz od czasu do czasu okolicznościowe fajerwerki i iluminacje. W 1808 r. założono w mieście 35 czworo-i trójgraniastych latarni, a w 1822 r., a potem, głównie w okolicach Rynku Wielkiego ustawiono 16 lamp typu genewskiego z tzw. rewerberem, czyli specjalną blachą wzmacniającą światło.
W 1891 r. było już w mieście 56 lamp naftowych i naftowo-żarowych. Jednak czasy się zmieniały i na ulicach robiło się nocami coraz jaśniej. W 1910 r zainstalowano w mieście 56 latarni gazowych.
Pierwsze żarówki rozbłysły w Domu Centralnym dwa lata później. Potem założono uliczne oświetlenie elektryczne.
Pan Jacek tłumaczy, że na Starówce było kiedyś wiele starych, elektrycznych lamp. Została tylko jedna. Warto o nią zadbać.
– Inne lampy tego typu zostały zdemontowane i gdzieś przepadły – mówi nasz Czytelnik. – Szkoda. To ciekawe detale, nadające miastu oryginalny charakter. Ostatnia lampa nie ma już zresztą klosza… Należy odtworzyć jej dawny kształt.
Andrzej Kędziora jest dyrektorem Archiwum Państwowego w Zamościu, regionalistą i autorem wspomnianej \"Encyklopedii miasta Zamościa”.
– Myślę, że ta lampa może pochodzić z lat 30 ub. wieku, a nawet być może jeszcze… z lat 20. – zastanawia się dyrektor Kędziora. – Warto ją zachować. Jeśli nie będzie dla niej miejsca na odnowionej elewacji \"Generałówki”, powinna znaleźć się w zamojskim muzeum… Ale nie mam pewności czy to jedyny taki zabytek w mieście.
Komentarze