Prezydenci Zamościa, Częstochowy, Kielc, Tarnobrzega żądają przywrócenia pociągów
Petycja do premiera Donalda Tuska nie dała rezultatów. Dlatego prezydenta Zamościa zorganizował spotkanie szefów samorządów Częstochowy, Kielc, Tarnobrzega i Staszowa. Wysłali pismo do ministra infrastruktury. Chcą przywrócenia połączeń kolejowych pomiędzy wschodnią i zachodnią Polską.
- 13.05.2010 13:17
– Przywrócenie połączeń kolejowych jest dla naszego miasta bardzo ważne – mówił na jednej z sesji prezydent Marcin Zamoyski. – To ma znaczenie także m.in. dla zbliżających się polsko-ukraińskich mistrzostw Euro 2012. Ruch pasażerski powinien obywać się także koleją. Potrzebny jest też remont przestarzałej trakcji kolejowej.
Przypomnijmy. Pociągi osobowe przestały docierać na Zamojszczyznę we wrześniu ub. roku. Dlaczego? Władze PKP Intercity tłumaczyły, że były dla spółki nieopłacalne.
Miejscowi byli decyzją oburzeni. Nie pomogły liczne protesty wielu miejscowych organizacji i samorządowców.
W Tomaszowie Lub. zawiązała się nawet specjalna Grupa Obrony Kolei. Była trumna, marsz pogrzebowy i czerwone kartki pokazywane gromadnie władzom PKP Intercity.
Do akcji włączył się prezydent Zamościa oraz radni miejscy. Wystosowali specjalną petycję do Donalda Tuska. Domagali się od premiera interwencji w sprawie przywrócenia pociągów pasażerskich do Zamościa i na Zamojszczyznę.
Efekt? Pociągów jak nie było, tak nie ma.
Dlatego prezydent Zamościa postanowił działać inaczej. Kilka dni zorganizował zjazd prezydentów i burmistrzów Częstochowy, Kielc, Tarnobrzega i Staszowa. Te miasta także straciły na likwidacji połączeń kolejowych.
Czy petycja samorządów z czterech województw przyniesie skutek? Czas pokaże.
Reklama













Komentarze