Weekend w III lidze: Avia kontra królowie wyjazdów, derby w Radzyniu Podlaskim
Szlagierem najbliższej kolejki w III lidze lubelsko-podkarpackiej będzie mecz w Świdniku, gdzie Avia zmierzy się ze Spartakusem Szarowola. Gospodarze, jako pierwsi w rundzie wiosennej, chcą odebrać liderowi komplet punktów.
- 14.05.2010 17:08
W środę Avia łatwo ograła Stal Kraśnik 3:0, a rozmiary zwycięstwa mogły być jeszcze okazalsze.
\"Żółto-niebiescy” oszczędzali się jednak na niedzielne spotkanie na szczycie. Dodatkowo karę za nadmiar żółtych kartek odcierpiał Paweł Pranagal. Pytanie tylko, czy trener Tomasz Wojciechowski zdecyduje się na zmianę zwycięskiego składu?
– Przyjrzę się jeszcze uważnie zawodnikom na sobotnim treningu i jeżeli okaże się, że ktoś jest przemęczony, to roszady będą konieczne. Jaki mamy plan na drużynę z Szarowoli? Po prostu chcemy zagrać ofensywnie i zdobyć trzy punkty.
Na pewno Spartakus to rywal zupełnie innego kalibru niż Kraśnik, ale po odczarowaniu własnego boiska, chcemy kontynuować dobrą passę – mówi szkoleniowiec Avii. Problem w tym, że Kamil Droździel i jego koledzy nie zwykli przegrywać w gościach. Dzięki temu są jedyną niepokonaną ekipą na wyjeździe, a ich bilans mówi sam za siebie: dziesięć zwycięstw, dwa remisy i zero porażek.
Na wielkie święto szykują się też kibice z Radzynia Podlaskiego, bo ich drużyna w niedzielę zmierzy się w derbach z Podlasiem. Faworytem będą goście, ale \"biało-zieloni” w środę opuścili ostatnie miejsce w tabeli i coraz głośniej mówią o utrzymaniu.
Muszą jednak w końcu przełamać się przed własną publicznością, bo na wiosnę wygrywają tylko na obcych stadionach. Zresztą, podobnie jest z drużyną Dariusza Banaszuka.
Za bialczanami przemawia dodatkowo fakt, że płyta Orląt uznawana jest za jedną z najlepszych w trzeciej lidze. A Podlasie wielokrotnie udowodniło już, że lepiej czuje się na dobrze przygotowanych boiskach.
– Rzeczywiście, warunki do gry w Radzyniu są bardzo dobre. Lepsza murawa jest chyba tylko w Krośnie. Wiem, że będzie nas wspierać liczna grupa kibiców. Mam nadzieję, że ich nie zawiedziemy i uda się nam osiągnąć kolejny dobry rezultat.
Orlęta to jednak groźny rywal, który poczuł, że ma szansę na pozostanie w lidze – mówi opiekun Podlasia. W jego zespole pod znakiem zapytania stanął występ Pawła Jędrzejuka oraz Arkadiusza Maksymiuka.
W niedzielę rehabilitacji za ostatni, fatalny mecz w Poniatowej, będą oczekiwali kibice tamtejszej Stali. Zespół Andrzeja Orzeszka w środę poległ 0:3 z Podlasiem i by odskoczyć od drużyn zagrożonych spadkiem, musi zgarnąć komplet punktów w starciu z Izolatorem Boguchwała.
Reklama













Komentarze