Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spartakus Szarowola chce odstąpić miejsce w II lidze, najpierw rozmowy z Tomasovią

To już pewne, że Spartakus, będący liderem III ligi lubelsko-podkarpackiej, w przyszłym sezonie nie zagra w wyższej klasie.
Powód? Większe wymagania finansowe i trudne do spełnienia warunki licencyjne. Drużyna z Szarowoli chce jednak wywalczyć awans, a następnie odstąpić miejsce na drugim froncie innej drużynie. Opcją numer jeden jest połączenie z lokalnym rywalem – Tomasovią. Pierwsze rozmowy na ten temat zaplanowano na czwartek. Działacze Spartakusa zostali zaproszeni na spotkanie przez burmistrza Tomaszowa Lubelskiego Ryszarda Sobczuka. Z kolei w sobotę o godz. 16, w Miejskim Domu Kultury, przewidziano debatę z przedstawicielami władz miasta, obu klubów oraz kibicami. – Na sto procent oddamy miejsce w drugiej lidze innemu zespołowi. Po prostu nie jesteśmy w stanie spełnić wymogów licencyjnych na tym poziomie rozgrywkowym. Przede wszystkim chodzi o stadion, gdzie musielibyśmy zadaszyć jedną z trybun, a także mieć 1000 miejsc siedzących. Planowaliśmy także, że nasz budżet mocno podreperują transfery najlepszych graczy. Jednak nie do końca się to udało. Uważam, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty, ale bez pomocy dalej już nie pójdziemy. Moim zdaniem to olbrzymia szansa dla powiatu tomaszowskiego na grę w II lidze. Trzeba odłożyć na bok wszystkie animozje i po prostu się dogadać – przekonuje prezes Spartakusa Marek Olenkiewicz. Ekipa sponsorowana przez Lesława Kapkę na pewno nie zrezygnuje ze szkolenia młodzieży, nad czym od kilku miesięcy pracują trenerzy Branko Rasić i Marek Kulik. Występujący obecnie w zamojskiej klasie B Spartakus II ma być zapleczem dla pierwszej drużyny. Sceptycznie nastawiony do propozycji z Szarowoli jest z kolei prezes \"niebiesko-białych” Stanisław Koper. – Wysłuchamy spokojnie co mają do zaproponowania prezesi Spartakusa, ale patrząc na wszystko realnie, nie wiem czy byłoby to dobre rozwiązanie. W III lidze nie należymy do krezusów, a dopiero wyszyliśmy z długów. Zastanawiam się również, ilu kibiców przyciągnęłaby wyższa klasa rozgrywkowa. Myślę, że nie więcej niż tysiąc. I czy dla takiej liczby, warto podejmować ryzyko? Obecnie opieramy się na swoich wychowankach i dokupiliśmy niewielu piłkarzy z zewnątrz. Nie wiem, czy udałoby się kontynuować taką politykę kadrową w II lidze – ocenia prezes Koper. Jeżeli nie uda się porozumieć z Tomasovią, to działacze z Szarowoli mają już gotowy plan awaryjny – cały czas pozostają w kontakcie ze sternikami Hetmana Zamość i Motoru Lublin.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama