Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

W sobotę o godz. 17 Górnik Łęczna zagra w Stalowej Woli, spokój pod bramką rywali

Przed tygodniem piłkarze Górnika wykonali pierwszą część swojego planu i zdobyli trzy punkty w derbach z Motorem (2:0). W 31 serii na \"zielono-czarnych” czeka kolejny, teoretycznie łatwiejszy rywal – ostatnia w tabeli Stal Stalowa Wola. Początek spotkania o godz. 17.
Niestety na Podkarpacie trener Mirosław Jabłoński nie będzie mógł zabrać Prejuce\'a Nakoulmy i Veljko Nikitovica. Obaj muszą odpocząć ze względu na nadmiar żółtych kartek. Na kłopoty zdrowotne uskarżają się natomiast Grzegorz Bronowicki i Krzysztof Kazimierczak. Popularny \"Hagi” wyjazd do Stalowej Woli ma z głowy, a występ tego drugiego będzie stał pod znakiem zapytania do ostatniej chwili. W tej sytuacji od pierwszej minuty na boisko najprawdopodobniej wybiegną: Paweł Tomczyk, Bartłomiej Niedziela, Łukasz Stefaniuk i Krzysztof Radwański. Jeżeli Górnik nie chce spaść z pierwszej ligi, to dzisiejsze spotkanie musi bezwzględnie wygrać – Zdajemy sobie sprawę z wagi tego meczu, bo trzy \"oczka” znacznie przybliżą nas do utrzymania. Chociaż Stal gra już jedynie o honor, to na pewno się przed nami nie położy. Każdy z zawodników będzie chciał się pokazać, aby powalczyć o nowy kontrakt lub klub. Co będzie kluczem do wygranej? Na pewno musimy zachować większy spokój pod bramką rywali. W meczu z Motorem nam tego zabrakło i gole zdobywaliśmy dopiero w drugiej połowie – ocenia piłkarz Górnika Adrian Bartkowiak, który w przeszłości reprezentował Stal. Ekipa trenera Janusza Białka nie ma jednak zamiaru ułatwiać przeciwnikom zadania. O tym, że \"Stalówka” walczy na całego, przekonali się choćby gracze Znicza Pruszków, Floty Świnoujście oraz MKS Kluczbork. Tylko ta ostatnia ekipa zdołała wywieźć ze Stalowej Woli jeden punkt. – Damy z siebie wszystko, żeby kibice nie musieli się nas wstydzić i powalczymy o kolejne punkty. Skąd u nas dobra forma w ostatnich tygodniach? Po prostu gramy na luzie, bo nic nam już nie grozi. Mam nadzieję, że w sobotę podtrzymamy dobrą passę. Oby tylko boisko znajdowało się w dobrym stanie, bo jeszcze w piątek murawa była mocno nasiąknięta wodą – mówi zawodnik Stali Cezary Czpak, niegdyś gracz drużyny Łęcznej.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama