Porażki Stali Kraśnik i Podlasia Biała Podlaska
Z bardzo dobrej strony pokazali się w Tarnobrzegu gracze Stali Kraśnik. Niestety, piłkarze trenera Dariusza Matysiaka nie zdobyli ani jednego punktu, bo przegrali z Siarką 1:2 i był to dla nich już czwarty mecz z rzędu bez punktów.
- 30.05.2010 17:32
Gospodarzy uratował jednak bramkarz Łukasz Ćwiczak, który bronił nawet w wydawałoby się beznadziejnych sytuacjach.
– Zdecydowanie brakuje nam szczęścia pod bramką rywali. Stwarzamy całkiem sporo okazji, ale nie potrafimy strzelać goli. Łukasz Ćwiczak stanął w sobotę na wysokości zadania i naprawdę jego koledzy sporo mu zawdzięczają.
Po kolejnym meczu nie dopisaliśmy do naszych kont ani jednego punktu i wszyscy skazują nas już na spadek do czwartej ligi. Postaramy się jednak w każdym kolejnym spotkaniu dać z siebie wszystko i może karta się odwróci – zastanawia się gracz Stali Łukasz Dziedzic, który jeszcze w rundzie jesiennej reprezentował barwy Siarki.
Spotkanie ułożyło się fatalnie dla gości, bo już po 17 minutach miejscowi mieli na koncie dwa gole. Z każdą kolejną akcją coraz groźniejsi byli jednak \"niebiesko-żółci”.
Najgroźniejszy po ich stronie był zdecydowanie Filip Drozd, który miał przynajmniej cztery doskonałe okazje na gole, ale żadnej nie zdołał wykorzystać.
Pierwsze trafienie w barwach kraśniczan zapisał za to na swoje konto Artur Bańka. Były zawodnik Polonii Przemyśl popisał się kapitalnym uderzeniem zza pola karnego, w samo okienko.
Siarka Tarnobrzeg – Stal Kraśnik 2:1 (2:0)
Bramki: Walat (7), Stępień (17), Bańka (62).
Siarka: Ćwiczak – Sałek, Stępień, Kozłowski, Beszczyński, Kabata (44 Kwieciński), Madeja (84 Łukawski), Hynowski, Rożek (73 Bobak), Kamiński (57 Stąporski), Walat.
Stal: Kwiatek – Kymych, Dziedzic, Gołębiowski, Fulara, Bińkiewicz, Bańka (90 Pacek), Szakow, Szewc, Stadnicki, Drozd.
Żółte kartki: Sałek, Beszczyński (Siarka) – Stadnicki (Stal).
Sędziował: Paweł Małodziński z Mielca. Widzów: 200.
Ten kto przegapił początek spotkania Karpat Krosno z Podlasiem Biała Podlaska na pewno powinien tego gorzko żałować.
Obie drużyny od pierwszej minuty ruszyły do ataku i w efekcie już po sześciu minutach kibice byli świadkami trzech goli. W kolejnych fragmentach spotkania emocji było już mniej, a gospodarze ostatecznie okazali się lepsi o jedno trafienie (3:2).
Ostre strzelanie rozpoczął Bartłomiej Buczek, pakując piłkę z bliska do siatki. Po kilkudziesięciu sekundach był już jednak remis. Tym razem celnym uderzeniem z 18 m popisał się Wojciech Jarzynka.
Miejscowi także długo nie kazali swoim sympatykom czekać na kolejną bramkę – w 6 min, po indywidualnej akcji, na 2:1 podwyższył Paweł Sedlaczek. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a tuż po wznowieniu gry Podlasie wykorzystało rzut wolny pośredni i znowu na tablicy wyników pojawił się remis.
Na kwadrans przed końcem ostatni cios zadał Marcin Łukaczyński, który dobił strzał swojego kolegi. Bialczanie od 67 min musieli sobie jednak radzić w dziesiątkę, po tym jak Marek Piotrowicz wykopał piłkę w trybuny, za co został ukarany drugim \"żółtkiem”. To wydarzenie wyraźnie podcięło przyjezdnym skrzydła.
– Niestety, spory wpływ na przebieg meczu miał fatalny początek w naszym wykonaniu. Nie potrafiliśmy złapać właściwego rytmu gry i już po sześciu minutach rywale mieli na koncie dwa gole.
Zdołaliśmy jednak wyrównać stan meczu i po bramce na 2:2 naprawdę wierzyliśmy, że możemy jeszcze powalczyć o trzy \"oczka”. Kiedy boisko z powodu czerwonej kartki musiał opuścić Marek Piotrowicz było nam już decydowanie trudniej.
W końcówce sezonu wszyscy potrzebują punktów, ale dzisiaj dopisują je sobie gospodarze – powiedział po końcowym gwizdku trener gości Dariusz Banaszuk.
Karpaty Krosno – Podlasie Biała Podlaska 3:2 (2:1)
Bramki: Buczek (3), Sedlaczek (6), Łukaczyński (75) – Jarzynka (4), Magier (56)
Karpaty: Hajduk – Gąsiorek (80 Śliwiński), Gonet, Łukaczyński, Włodarski, Drąg, Majcher, Fydrych, Sedlaczek (90 Sico), Mroczka (67 Sienicki), Buczek (86 Koncewicz).
Podlasie: Krukowski – Bojarczuk, Bożyk, Mirończuk (61 Litwiniuk), Jędrzejuk, Magier (77 Jesionek), Jarzynka, Borysiuk, Piotrowicz, Sobiczewski (69 Wilawer), Guzek (83 Komar).
Sędziował: Łukasz Strzępek (Rzeszów).
Żółte kartki: Włodarski, Mroczka (K) – Mirończuk, Piotrowicz, Wilawer, Komar (P).
Czerwona kartka: Piotrowicz (67 min, za drugą żółtą). Widzów: 500.
Reklama













Komentarze