Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Bolesna porażka radzyńskich Orląt, wygrane Spartakusa i Tomasovii

Przed meczem w Poniatowej piłkarze Spartakusa Szarowola byli w świetnych nastrojach, bo już w sobotę wywalczyli awans do II ligi. Wszystko dzięki porażce Stali Sanok z Unią Nowa Sarzyna (0:2). Mimo wszystko gracze Bohdana Bławackiego ograli w niedzielę Stal 1:0 po złotym golu Igora Kozelko.
Już w trzeciej minucie wynik meczu powinni jednak otworzyć miejscowi za sprawą Jarosława Wyroślaka, który stanął oko w oko z Piotrem Waśkiewiczem, górą był jednak bramkarz przyjezdnych. Ekipa z Szarowoli była jednak w przekroju całego spotkania lepsza i w pełni zasłużyła na komplet punktów. Stal w wyniku porażki spadła na czwartą lokatę od końca tabeli i jeżeli podopieczni trenera Andrzeja Orzeszka nie chcą do końca sezonu nerwowo spoglądać na to, co dzieje się w wyższych ligach to muszą w ostatnich czterech kolejkach mocno podreperować swoje konto punktowe. - Ja mam kapitalistyczne podejście do piłki, dlatego jeszcze nie było mowy o świętowaniu awansu. Plan jest taki, aby wygrać wszystkie mecze do końca i zająć pierwsze miejsce w tabeli. Jak idą rozmowy o odsprzedaniu miejsca w II lidze? W poniedziałek czekają mnie rozmowy z dwoma klubami, a we wtorek dwoma kolejnymi. Myślę, że ten tydzień będzie decydujący – mówi prezes Spartakusa Lesław Kapka. Stal Poniatowa – Spartakus Szarowola 0:1 (0:1) Bramka: Kozelko (35). Stal: Mańka – Gołebiowski, Miszczuk, Styżej, Nowak, Strug (80 jasik), Prasnal, Olchawski (68 Miazga), Szczawiński, Kaczmarek (84 Majchrowski), Wyroślak (53 Lindner). Spartakus: Waśkiewicz – Sękowski, Hamarnik, Stadnicki, Diaczuk-Stawicki (46 Dykij), Raisza (46 Hordei), Luc, Temeriwski, Stolarczuk (46 Podrygula), Droździel (70 Migalewski), Kozelko. Żółta kartka: Diaczuk-Stawicki (Spartakus). Sędziował: Michał Pastusiak (Lublin). Widzów: 200. Tomasovia pokonała Izolatora Boguchwała 2:0, ale gdyby mecz zakończył się wyższym wynikiem na korzyść graczy Zbigniewa Kuczyńskiego to goście nie powinni mieć większych pretensji. Katem Izolatora okazał się Ireneusz Baran, który zdobył oba gole i w sumie ma już na koncie 10 trafień. - Mogliśmy zdobyć więcej bramek, ale wcale nie było to łatwe spotkanie. Rywale też mieli dwie dobre sytuacje, z których obronną ręką wychodził jednak Łukasz Bartoszyk. Po naszej stronie trzeba wspomnieć jeszcze o poprzeczce Barana, a także sytuacji sam na sam Jacka Kusiaka – mówi trener Kuczyński. Tomasovia Tomaszów Lubelski – Izolator Boguchwała 2:0 (0:0) Bramki: Baran (61, 90+2). Tomasovia: Bartoszyk – Raczkiewicz, Banaś, Sioma, Skiba (57 Myszkowski), Zatorski (71 Chwała), Ciećko, Wójcik, Żurawski (63 Wawryca), Baran, Pacholarz (85 Kusiak). Izolator: Kwaśny – Bereś (62 Karwat), Cuprś (71 Buczek), Czopko, Domin, Kopiec, Krzak, Płonka, Porada (73 Rusin), Sierżęga (71 Skiba). Żółte kartki: Banaś, Zatorski (Tomasovia) – Krzak (Izolator). Sędziował: Jacek Pawlak (Chełm). Widzów: 600.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama