Reklama
Wielka woda omija Zamojszczyznę, ale strażacy i tak nie próżnują
Od środy wieczorem do dzisiejszego ranka strażacy z Hrubieszowa otrzymali kilkanaście wezwań do wypompowywania wody z zalanych piwnic. To efekt ulewnych deszczów, które nad tym powiatem przeszły wczoraj wieczorem.
- 03.06.2010 11:53
– Głównie byliśmy zaangażowani w prace w okolicach Werbkowic. Chodziło o osuszenie piwnic prywatnych domów. Budynkom użyteczności publicznej nic nie zagrażało – powiedział nam dzisiaj rano Marcin Koniec, dyżurny operacyjny tamtejszej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Strażacy z Tomaszowa Lubelskiego pracowali natomiast w podtopionych piwnicach w Kolonii Partyzantów (gm. Krynice) oraz w Ulhówku, gdzie woda pojawiła się w bloku mieszkalnym.
Ale na tym ich praca się nie zakończyła.
– Już w nocy ze środy na czwartek ośmioosobowa grupa od nas pojechała w rejon zagrożonego powodzią Opola Lubelskiego – usłyszeliśmy ok. godz. 10 od dyżurnego Dariusza Bryka. – W tej chwili szykuje się do wyjazdu kolejna, czteroosobowa ekipa. Jeśli będzie potrzeba, pojadą kolejni.
Pod Opolem Lubelskim, przy monitorowaniu wałów pracowali także strażacy z Zamościa. – Jedna zmiana już jest na miejscu, druga pojedzie za tam lada chwila – relacjonowała nam dyżurna zamojskiej straży Iwona Popajewska-Kopyść.
Reklama













Komentarze