W Szarowoli mecz o pierwsze miejsce, Stalą Kraśnik powalczy o punkty w Zwoleniu
Spartakus wykonał już jeden cel, czyli wywalczył awans do drugiej ligi. Jednak zespół z Szarowoli nie zamierza spocząć na laurach.
- 04.06.2010 18:15
Główny sponsor Lesław Kapka postawił przed swoimi piłkarzami także kolejne zadanie – zakończenie sezonu na pierwszym miejscu.
I jeśli w sobotę gracze z Szarowoli wygrają w meczu na szczycie z Górnikiem II Łęczna, to zapewnią sobie mistrzostwo w grupie lubelsko-podkarpackiej.
– Jeszcze nie świętujemy, bo przed nami kilka trudnych spotkań. Nie tylko z Górnikiem, ale i Tomasovią. Gramy jednak na luzie i jesteśmy w coraz lepszej formie, co pokazują ostatnie wyniki – mówi Kamil Droździel. Spartakus uzyskał już promocję, ale działacze ciągle rozmawiają z innymi zespołami w sprawie odsprzedania miejsca w drugiej lidze.
Sytuacja powinna się wyjaśnić do 11 czerwca. Wszystko wskazuje też na to, że trener łęcznian Janusz Mieczkowski ponownie nie będzie miał do dyspozycji posiłków z pierwszej drużyny. Ostatnio jednak młodzież z rezerw nie potrzebowała wzmocnień i bardzo dobrze poradziła sobie ze Stalą Poniatowa.
W środę po wielu miesiącach piłkarze Stali Kraśnik wreszcie zdobyli komplet punktów u siebie, dzięki czemu przedłużyli swoje nadzieje na pozostanie w III lidze. Szanse znacznie wzrosną, jeżeli drużyna Dariusza Matysiaka pokona dzisiaj Wisłę Puławy.
Pierwszy mecz pod wodzą nowego-starego trenera mają przed sobą gracze Stali Poniatowa. I od razu będzie to bardzo istotne spotkanie, w Tomaszowie Lubelskim.
– Zmienię parę rzeczy, na pewno w taktyce i ustawieniu zespołu. Jak nie idzie, to trzeba coś pokombinować. Nie mam jednak żadnej tremy przed ponownym debiutem w roli trenera– śmieje się Henryk Kamiński.
Ważne dla układu dolnych rejonów tabeli spotkanie miało się dobyć także w Krośnie, ale mecz Karpat ze Stalą Mielec nie dojdzie do skutku z powodu ponownego zalania stadionu gospodarzy. Mecz przełożono na najbliższy wtorek.
Reklama













Komentarze