Jedenaste w sezonie trafienie Tomasza Albingiera. Celują w... mistrzostwo świata
Pewna utrzymania Lublinianka mogła podejść do meczu z walczącym o awans Olendrem na zupełnym luzie. Ale choć gospodarze wcale nie odpuścili, to goście i tak odnieśli swoją szesnastą wygraną w tym sezonie. Tym samym III liga jest coraz bliżej Soli.
- 06.06.2010 18:25
Szkoleniowiec zespołu z Wieniawy podkreśla, że Olender wygrał w pełni zasłużenie, choć jego podopieczni podeszli do tego spotkania z zamiarem zdobycia trzech punktów.
– Nie ma mowy o odpuszczaniu z naszej strony – zapewnia Zbigniew Grzesiak.
– Walczymy o jak najwyższą lokatę. Wiadomo, że w obecnej sytuacji nie podskoczymy powyżej czwartego miejsca, ale chcemy je zachować, albo przynajmniej być w pierwszej piątce.
Patrząc na naszą sytuację i to z jakiej pozycji startowaliśmy po rundzie jesiennej, byłoby to mistrzostwo świata.
Olender miał w sobotę tę przewagę nad Lublinianką, że jego piłkarze byli wypoczęci, bo w środę nie grali. Z kolei gospodarze czuli w nogach – co podkreślali po meczu sami zawodnicy – spotkanie z Orionem Niedrzwica.
Bój, choć zwycięski, toczony był na ciężkim, bo nasiąkniętym przez wodę boisku i na pewno kosztował lublinian sporo sił.
Mimo tego Lublinianka mogła pokusić się o bramkę w tym meczu. Nie udało się, a z goli cieszyli się tego dnia wyłącznie piłkarze z Soli.
Szczególne powody do radości miał Tomasz Albingier, który zaliczył swoje jedenaste trafienie w tym sezonie i ma duże szanse żeby załapać się na podium klasyfikacji najlepszych strzelców IV ligi.
Trener gospodarzy był pod wrażeniem postawy rywali w sobotnim meczu. – To był bez wątpienia najlepszy zespół z jakim graliśmy. Przede wszystkim dobrze ułożony piłkarsko i taktycznie – uważa Grzesiak.
Dla Olendra oprócz trzech punktów istotny był fakt, że zakończył to spotkanie bez kartek na koncie. Dzięki temu w środowym meczu z Orlętami Łuków zagra w optymalnym składzie.
– To spotkanie pokaże, czy rzeczywiście zasługujemy na drugie miejsce w tabeli – mówi Michał Furlepa, trener Olendra.
– Jestem dobrej myśli, bo oprócz tego, że zdobywamy punkty, to ostatnio gramy też naprawdę fajną piłkę. Pokazaliśmy to właśnie z Lublinianką, kiedy dużo byliśmy przy piłce i zasłużenie wygraliśmy.
Lublinianka Lublin – Zartmet Olender Sól 0:2 (0:0)
Bramki: Albingier (62), A. Kusiak (74).
Lublinianka: Górski – Paździor, Nogas, Farotimi, Łysek, Sobiech, M. Sebastianiuk (65 Josicz), Borowski (58 Bartyzel), Martyniak (58 Wieczorek), S. Kucharzewski (70 Celing), Góral.
Zartmet: Sasim – Łukasik, Kukiełka, Dobromilski, Grelak, Ł. Kusiak, Lalik (76 Blacha), Blicharz, Dorosz, Albingier, A. Kusiak (79 Myszka).
Sędziował: Michał Ogrodowski (Chełm). Widzów: 200.
Piłkarze z Żółkiewki już są w ogródku i witają się z gąską. Po sobotniej wygranej nad Huraganem podopieczni trenera Marka Leszczyńskiego zwiększyli swoje szanse na utrzymanie. Do pełni szczęścia jeszcze im jednak trochę brakuje.
Dwa ostatnie zwycięstwa sprawiły, że Hetman opuścił ostatnie miejsce w tabeli, które zajmował od kilku miesięcy. Sobotnia wygrana nad Huraganem była dziesiątą w tym sezonie. Już po pierwszej połowie widać było, że goście przyjechali do Międzyrzeca Podlaskiego po trzy punkty. Wszystko zresztą układało się po ich myśli.
W tym meczu przełamał się wreszcie Siergiej Iwliew. Ukraiński napastnik nie mógł ostatnio trafić do siatki rywala, mimo że wcześniej czynił to z dziecinną łatwością. – Na początku rywale go nie znali, więc powalali mu na dużo więcej niż teraz, kiedy zobaczyli, że jest groźny i trzeba się nim porządnie zaopiekować – tłumaczy Marek Leszczyński, trener Hetmana.
Szkoleniowiec beniaminka zdaje sobie sprawę z tego, że o utrzymanie jego zespół musi walczyć do samego końca. Wszystko rozstrzygnie się zapewne w ostatnim meczu sezonu. Hetman zagra wtedy z walczącym równie zaciekle o utrzymanie Roztoczem.
Tymczasem sobotnia porażka (na marginesie już czwarta z rzędu) sprawiła, że nieciekawa zrobiła się też sytuacja Huraganu. Podopieczni trenera Marka Pietruka mają tylko \"oczko” przewagi nad Hetmanem i są w grupie drużyn, spośród których wyłonieni zostaną spadkowicze do okręgówki.
Huragan Międzyrzec Podlaski – Hetman Żółkiewka 2:5 (0:2)
Bramki: Mazur (66), Krzemiński (90) – Iwliew (25, 73), Nikonowicz (31), Wójcik (56), Przemysław Skrzypczyński (58).
Huragan: Wójcicki – A. Szczepaniuk, Szoman, Cap, Chromik (46 Chilimoniuk), Kwaśniewski (70 Rostek), Mazur, Klujewski, Wajszczuk, Łocuk, Krzemiński.
Hetman: Płonka – Horetski, Sztohryn, Przemysław Skrzypczyński (76 Pawelec), Piotr Skrzypczyński, Kukuruza (62 Zabiegły), Palica, Hirka, Nikonowicz, Wójcik (69 Skiba), Iwliew (90 Prus).
Żółte kartki: Mazur, Chromik (Huragan) – Hirka, Skiba (Hetman). Sędziował: Michał Woś (Zamość). Widzów: 200.
Start Krasnystaw – Janowianka Janów Lubelski 1:1 (0:1)
Bramki: Szarowski (59, samobójcza) – Gąbka (36).
Start: Ryć – Berbeć, Dowhoszyja, Iwan, Sz. Sawa, Kamil Sawa, Chariasz, Polikowski (82 Banasiak), Suduł, S. Sadowski (27 Wywrocki), Kister (67 Pluta).
Janowianka: Kielarski – P. Sadowski, Oczkowski, Szarowski, Mierzwa, Gajewski (24 J. Duda), T. Sadowski, Piecyk, Gąbka, Bielak (90 Kamiński), Bajgierowicz.
Żółte kartki: Sz. Sawa, Suduł (S) – P. Sadowski (J). Sędziował: Leszek Kurowski (Biała Podlaska). Widzów: 400.
Cisy Nałęczów – Chełmianka Chełm 2:4 (1:3)
Bramki: Adamczyk (43), Zawadzki (90) – Krzyżak (6), Fajman (17), Drob (38), Tatysiak (77).
Cisy: Gołębiowski – Perduta, Zgierski, Paluch, Niezbecki, Gieroba, Adamczyk, Dudek, K. Staniecki, Zawadzki, Plewiński.
Chełmianka: Porzyc – Słomka, Grzywna, Drob (69 Drzewicki), Kogut, Kasperek (81 Miksza), Krzyżak, Knot (60 Tatysiak), Wieczorek, Fajman, Zdunek (75 Bala).
Żółte kartki: Niezbecki (C). Sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin). Widzów: 300.
Unia Bełżyce – Sparta Rejowiec Fabryczny 2:2 (2:0)
Bramki: Ręba (15), Boniaszczuk (27) – Ziarkowski (67), Kozioł (84).
Unia: Kurzępa – Zieliński, Cioch, Jezierski, R. Czępiński (85 Walęciuk), Gołociński, Sidor, Boniaszczuk, Ręba (70 Wołowski), R. Samolej, Gołofit (60 Maciej Winiarski).
Sparta: Sajecki – Kwiatkowski (46 Kozieł), Machnikowski, Sandomirski, M. Adamiec, T. Adamiec, Kucharski, Sergijuk, Bodys (46 Chybiak), Ziarkowski, Kozioł.
Żółte kartki: Jezierski (U) – Chybiak (S). Czerwona kartka: Chybiak (Sparta, 80 min, za niesportowe zachowanie). Sędziował: Jacek Walczyński (Lublin). Widzów: 150.
Łada Biłgoraj – Orion Niedrzwica Duża 1:0 (0:0)
Bramka: Zarczuk (83).
Łada: Wlizło – Góra, Skrzypek, Bubiłek, Krzyszkowski, Rozwadowski, Wołoszyn (75 Iwanek), Onkiewicz, Komosa (63 Obszyński), Zarczuk (90 Bednarz), Garbacz (65 Rataj).
Orion: Kozłowski – Feliński, Piwowatrski, P. Gorczyca, Piech, Witek, Olko, Żarnowski, M. Gorczyca, Boguszewski (65 Szymuś), Gutek.
Żółte kartki: Feliński, Witek, Olko, Piwowarski (O). Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin). Widzów: 600.
Orlęta Łuków – Roztocze Szczebrzeszyn 1:0 (1:0)
Bramka: Gaj (14).
Orlęta: Oszust – Szewczak, Piotr Ozygała, Izdebski, Wysokińki, Matuszewski, Wryk, Grula (86 Orzyłowski), Szlaski (88 Przeździak), Gaj, Buga.
Roztocze: P. Dobromilski – T. Bielec (75 Rugała), Paweł Lipiec (46 Rysak), Demusiak, Antoszek, Rajtar, T. Duda (46 Kuźma), R. Kycko (70 Lipski), Winkowski, D. Bielec, Piotr Lipiec.
Żółte kartki: Izdebski, Wryk, Przeździak (O). Czerwona kartka: Szlaski (90 min, za niesportowe zachowanie). Sędziował: Wojciech Rek (Lublin). Widzów: 250.
Lewart Lubartów – POM Iskra Piotrowice 3:1 (2:0)
Bramki: Mitura (39, 84), Urbaś (45) – Szalak (90).
Lewart: Wilkołek – Pszczoła, Dajek, Maleszyk, Jezior, Pożak, Mitaszka (87 Krzyżanowski), Mitura, Szczygieł (69 Latek), Urbaś, J. Bielak (88 Korzeniowski).
POM Iskra: Tracz – K. Orłowski, Bartoszcze, Michalczuk, Szalak, D. Wronka, Januszko (82 Strzelec), Lis (80 Zając), Stępień (70 Jarmuł), Kaczmarczyk (55 Nowiński), Orzeł.
Żółte kartki: Dajek, Jezior (L) – Zając, Szalak, Michalczuk (P). Czerwona kartka: Urbaś (Lewart, 70 min, za dyskusje z sędzią). Sędziował: Piotr Kasperski (Lublin). Widzów: 200.
Reklama













Komentarze