Biało-zieloni przed tygodniem niby wygrali 2:0 z beniaminkiem, ale nie zachwycili. W sobotę też zanosiło się na ciężary. Gospodarze całkiem nieźle weszli w mecz, ale w szóstej minucie wynik otworzyli piłkarze z Kielc. Na listę strzelców wpisał się Kornel Toboła.
Na szczęście zespół z Chełma szybko opanował sytuację i błyskawicznie odpowiedział. Między 22, a 38 minutą spotkania miejscowi zaaplikowali rywalom trzy gole. Do wyrównania doprowadził Jakub Kuzdra, a niedługo później po bramce dorzucili: Piotr Cichocki oraz Krystian Okoniewski. Dzięki temu do przerwy było już spokojnie – 3:1.
W drugiej połowie wynik długo nie ulegał zmianie, chociaż nie można napisać, że nic się nie działo. W 68 minucie Piotr Rogala wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Piłkarze trenera Pietrzykowskiego szybko wykorzystali grę w liczebnej przewadze, bo rezultat podwyższył rezerwowy tym razem Paweł Tomczyk. Goście mieli jeszcze jedną, świetną szansę, ale Nikodem Kuzera zmarnował rzut karny.
– Czy po golu na 0:1 było u nas nerwowo? Trochę tak. Dobrze weszliśmy w mecz, a ta bramka trochę nami zachwiała. Pokazaliśmy jednak fajną reakcję, bo już do przerwy mieliśmy bezpieczne prowadzenie. Chcieliśmy zagrać ten mecz na własnych zasadach, a ja trochę pozmieniałem w składzie, zwłaszcza w tyłach. Chcieliśmy bardziej rozłożyć akcenty ofensywne na obie strony boiska. Stąd wystawienie na pół-lewym Damiana Urbana. Paweł Koncewicz-Żyłka i Michał Rutkowski, to bardziej obrońcy. Lepiej radzą sobie z tymi zadaniami defensywnymi, a my chcieliśmy zdominować rywala – wyjaśnia opiekun Chełmianki.
I dodaje, że to był dobry występ jego zespołu.
– W drugiej połowie mecz bez większej historii, a w sumie chyba jeden z tych lepszych, jeżeli chodzi o nas. Tym bardziej, jeżeli weźmiemy pod uwagę klasę rywala – dodaje trener Pietrzykowski.
Martwi jednak kolejna kontuzja. Kuzdra w drugim meczu z rzędu wpisał się na listę strzelców, ale z powodu urazu już w 35 minucie musiał opuścić boisko.
– Na razie trudno coś więcej powiedzieć. Potrzebne są dokładne badania. Chodzi jednak o „czwórkę”. Miał już takie problemy, ale szybko zdołał wrócić. Mamy nadzieję, że to nie będzie nic poważnego – mówi trener biało-zielonych.
Chełmianka Chełm – Korona II Kielce 4:1 (3:1)
Bramki: Kuzdra (22), P. Cichocki (30), Okoniewski (38), Tomczyk (75) – Toboła (6).
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, M. Cichocki, Urban (69 Koncewicz-Żyłka), Kuzdra (35 Adamski), Grączewski, Kobiałka, Krawczun (62 Maszkowski), Kiebzak (62 Jabłoński), Banaszewski, Okoniewski (62 Tomczyk).














Komentarze