Organizatorzy dorocznego święta sportu mieli w tym roku wyjątkowego nosa, co do warunków atmosferycznych. Po kilku deszczowych dniach w sobotę i niedzielę wreszcie wyjrzało słońce. Dzięki temu udało się zrealizować większość zaplanowanych atrakcji.
Michał Beczek
06.06.2010 16:04
– Przyjechałem tu wraz z synem z pod ukraińskiej granicy, ale nie żałuję – mówi Marcin Stefaniuk z Włodawy. – Zatrzymaliśmy się u rodziny i całe dni spędzamy na świeżym powietrzu. Graliśmy w piłkę, pojeździliśmy trochę na rowerze i zobaczyliśmy prezentację baletu. Mój Hubert ma dopiero dziesięć lat, ale oczy świeciły mu się do dziewcząt – dodaje ze śmiechem.
Ten, kto zdecydował się wziąć udział w święcie mógł zobaczyć pokazy karate tradycyjnego, tańca towarzyskiego oraz walki mieczem japońskim. Wiele osób podobnie, jak pan Marcin samemu przyłączyło się do rywalizacji. Wybór był szeroki.
Kobiety mogły wziąć udział w warsztatach samoobrony, a panowie w turnieju ulicznej koszykówki, do której boisko zostało zorganizowane na parkingu przed halą Globus. Dla przybyłych przygotowano konkursy, w których do wygrania były atrakcyjne nagrody. Oczywiście, związane ze sportem. Nie zabrakło również imprez towarzyszących, wśród których znalazły się m.in.: wystawa prac plastycznych wyróżnionych w konkursie „Kocham sport” oraz pokaz sportowych pamiątek.
W czasie uroczystości zwrócono również uwagę na problem skoliozy wśród dzieci. Prof. Tomasz Karski wygłosił wykład na ten temat, a najmłodsi mieli okazję skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych.
– Jestem niezmiernie wdzięczna organizatorom. Poszłam z córką do lekarza i okazało się, że ma okrągłe plecy. Dowiedziałam się, że powinna uprawiać więcej sportu. Zapiszę ją też na gimnastykę korekcyjną. Mam nadzieję, że to pomoże – powiedziała Anna Gruz.
Komentarze