Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziwacznymi dźwiękami straszą gołębie, ale ptaki się nie przejmują

Kolejna nieudana odsłona bitwy z zamojskimi gołębiami. Kolce na kamienicach ich nie przegoniły, więc urzędnicy wpadli na nowy pomysł. Nowe odstraszacze emitują… dziwaczne dźwięki. Tyle, że ptaki się ich nie boją. Ludzie za to mają dosyć.
– Długo nie wiedzieliśmy o co chodzi – żali się 37-letnia pracowniczka jednego z biur. – Te ostre dźwięki pojawiały się i znikały. Przypominały… krzyk małp. Myśleliśmy, że jeden z lokatorów puszcza sobie taką dziwną muzykę… powiedzmy relaksacyjną. Później okazało się, że to taki sposób na gołębie. – Głośnik zamontowano na jednej z kamienic – denerwuje się lokatorka kamienicy przy ul. Grodzkiej. – Wyje całymi dniami. A gołębie jak były, tak są. Zamojskie gołębie spędzają sen z oczu miejscowym włodarzom. Bo brudzą zabytkowe kamienice, chodniki i ławki. Jeszcze w 2005 wybito 70 sztuk. To nie pomogło. Dlatego urzędnicy naszpikowali kamieniczne gzymsy, parapety i zakamarki szpalerami kolców. Szkopuł w tym, że tę akcję bombardują niektórzy mieszkańcy Starego Miasta. Przywabiają ptactwo ziarnem i okruchami chleba rozsypywanymi po zaułkach. Zamojscy rajcy widzieli to i próbowali interweniować. Rany Wiesław Nowakowski (SLD), domagał się na jednej z sesji ukarania \"karmicieli” ptaków mandatami. – Ptaki niszczą odchodami zabytkową substancję – złościł się. – Czy jesteśmy aż tak bogaci, żeby na to pozwalać? To należy rozwiązać! I co? Jak zapewniał nas Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu nie ma przepisu, który zakazuje karmić ptaki… Ale władze Zamościa nie poddały się. Szukają sposobu na walkę z ptactwem. Kilka tygodni temu Zakład Gospodarki Lokalowej kupił dwa urządzenia wyposażone w głośniki. Zamontowano je w odremontowanym niedawno podwórku między ulicami Grecką i Bazyliańską oraz na zamojskich Plantach. Wydają one dziwaczne piski i zastanawiające, przenikliwe dźwięki. Podobno reagują też na ruch. – Z grubsza to może być krzyk sokoła i pewnie tego drapieżnika gołębie mają się bać – mówią ludzie ze Starego Miasta. – Ale to bardziej przypomina wyjący alarm w samochodzie lub odgłosy z ZOO. Gołębiom się dobrze kojarzą. Jak głośnik wyje, to obsiadają go i słuchają… Także urzędnicy są rozczarowani. – Te urządzenia nie sprawdziły się – przyznaje Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. – Zostaną niebawem zdjęte, bo są nieskuteczne. Co dalej? Niewykluczone, że zareklamujemy je u producenta. Czy zamontowane zostaną inne dźwiękowe odstraszacze? – Nie umiem na razie powiedzieć – mówi rzecznik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama