Druga liga dla Avii Świdnik?
Jeszcze kilka miesięcy temu mówienie o piłkarzach Avii w kontekście awansu do II ligi mogłoby zostać uznane za kiepski żart. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu pojawiają się jednak głosy, że to świdniczanie mogą w tym sezonie wywalczyć promocję. Skąd taka możliwość?
- 10.06.2010 18:44
Wszystko przez sytuację Spartakusa Szarowola. Lider tabeli ma już zapewnione pierwsze miejsce w grupie lubelsko-podkarpackiej, ale działacze klubu zdecydowali, że nie wystąpią na drugim froncie.
Pierwsza sprawa to licencja, której ze względu na stadion w Szarowoli drużyna trenera Bohdana Bławackiego po prostu nie dostanie.
Druga to finanse, bo występy w wyższej klasie rozgrywkowej wiązałyby się ze zdecydowanie większymi kosztami. No i jest jeszcze kwestia limitu obcokrajowców, w II lidze na boisku jednocześnie może przebywać tylko pięciu graczy spoza Polski.
W efekcie sternicy Spartakusa zdecydowali, że sprzedadzą miejsce w II lidze innej drużynie, a w gronie zainteresowanych wymienia się: Motor Lublin, Hetmana Zamość, Tomasovię Tomaszów Lubelski i Izolatora Boguchwała.
Jeżeli jednak rozmowy nie przyniosą rezultatu to awansować powinna druga drużyna w tabeli. Górnik II Łęczna nie może jednak zagrać na drugim froncie ze względów proceduralnych, następna w kolejce byłaby więc trzecia ekipa – Avia.
– Nie interesuje nas żadna fuzja ze Spartakusem, ale jeżeli pojawi się możliwość gry w II lidze, to bardzo chętnie z niej skorzystamy. Mamy ambicję występów w wyższej klasie niż trzecia i na pewno długo byśmy się nie zastanawiali. Czy ktoś ze związku już się z nami kontaktował?
Przyznaję, że luźna rozmowa z działaczami Lubelskiego Związku Piłki Nożnej rzeczywiście była, pytali czy jesteśmy zainteresowani i czy podołalibyśmy temu wyzwaniu. Wydaje mi się, że jak najbardziej. Myślę jednak, że na razie trzeba odłożyć te dywagacje, bo nie zapewniliśmy sobie jeszcze trzeciej lokaty, która może dać nam przepustkę do drugiej ligi. Nadal wszystko jest też w rękach klubu z Szarowoli – mówi prezes Avii Marek Maciejewski.
Wszystko wskazuje też na to, że trener Tomasz Wojciechowski może liczyć na przedłużenie kontraktu, bo na wiosnę \"żółto-niebiescy” spisywali się naprawdę dobrze. Niewykluczone też, że w dotychczasowym zespole pozostanie obrońca Mateusz Pielach.
– Chcielibyśmy go zatrzymać, ale decyzja należy tylko i wyłącznie do Mateusza. Gdybyśmy jednak rzeczywiście zagrali w II lidze to kto wie, czy nie dałby się przekonać – dodaje prezes Maciejewski.
A o dalszych losach Spartakusa świdniczanie i wszyscy zainteresowani powinni się dowiedzieć już 11 czerwca, kiedy to zaplanowano walne zebranie członków klubu.
Reklama













Komentarze