Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W Sandomierzu spadł grad wielkości kurzych jaj

Gwałtowne burze oraz gradobicie przeszły przez Podkarpacie. W Szymanowicach pod Staszowem zmarł mężczyzna przygnieciony przez drzewo. Najbardziej ucierpiały okolice Sandomierza.
Kilka dni po ustąpieniu wielkiej wody, Sandomierz znów został zaatakowany przez żywioł. Potężna nawałnica przeszła przez Sandomierz po godzinie 20 w sobotę. Spadł grad wielkości kurzych jaj. Nawałnica pozrywała dachy, połamała drzewa i słupy trakcji energetycznej oraz zniszczyła wiele samochodów. Mieszkańcy po raz kolejny musieli się zmagać z wodą, która zalała piwnice. Niestety gwałtowna nawałnica zebrała także śmiertelne żniwo. W Szymanowicach Dolnych zginął mężczyzna przygnieciony przez drzewo. 49-latek wędkarz, mieszkaniec Klimontowa wraz z synem wybrał się na ryby. Mężczyznę przygniotło jedno z powalonych przez silny wiatr drzew.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama